NFL
Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, może stanąć przed trudnymi wyzwaniami w areszcie. Jakie warunki go tam czekają?
Śledczy chcą widzieć Zbigniewa Ziobrę w tymczasowym areszcie po decyzji warszawskiego sądu. Były minister sprawiedliwości otrzymał jednak azyl polityczny na Węgrzech, gdzie unika spotkania z polskimi prokuratorami. Co czeka posła PiS, kiedy straci parasol ochronny i trafi do aresztu? — Nie powinien być traktowany na warunkach specjalnych. Wszyscy osadzeni, niezależnie od statusu, w razie potrzeby mogą zostać objęci opieką medyczną, w tym także szpitalną, jak konieczność dializ. Jeśli natomiast leczenie miałoby polegać na podawaniu leków, to można to robić w trybie ambulatoryjnym — komentował dr Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro po powrocie do Polski może trafić prosto do celi aresztowej (zdj. archiwalne).
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro po powrocie do Polski może trafić prosto do celi aresztowej (zdj. archiwalne). Foto: null/Damian Burzykowski/newspix.pl, 123RF
Po tym, jak warszawski sąd 5 lutego wieczorem wyraził zgodę na trzymiesięczny areszt dla Zbigniewa Ziobry, jeden z obrońców polityka Bartosz Lewandowski zadeklarował: — W orzeczeniu zaznaczono, że w przypadku zatrzymania byłby on przekazany do zakładu leczniczego. Oczywiście ma to związek ze zdrowiem byłego ministra sprawiedliwości, który od ponad dwóch lat zmaga się z rakiem przełyku. Obecnie Ziobro jest na Węgrzech, gdzie otrzymał kilka tygodni temu azyl polityczny wraz z żoną Patrycją Kotecką. Może go stracić, jeśli władzę w tym kraju przejmie opozycyjna partia Tisza Petera Magyara, której przedstawiciele już zapowiedzieli zabranie parasola ochronnego nad Ziobrą i Marcinem Romanowskim (ma azyl na Węgrzech od grudnia 2024 r.). Co czeka byłego ministra sprawiedliwości w przypadku ekstradycji?
Jeśli Zbigniew Ziobro trafi do aresztu, nie powinien być traktowany na warunkach specjalnych. Wszyscy osadzeni, niezależnie od statusu, w razie potrzeby mogą zostać objęci opieką medyczną w tym także szpitalną, np. w razie konieczności dializ. Jeśli natomiast leczenie miałoby polegać na podawaniu leków, to można to robić w trybie ambulatoryjnym — komentował dla “Faktu” dr Piotr Kładoczny, prawnik monitorujący stan osadzenia więźniów z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
W jego ocenie polskim śledczym przede wszystkim chodzi o możliwość przesłuchania Zbigniewa Ziobry. — Kiedy już do tego dojdzie, można dalej decydować o konieczności dalszego aresztu. Na pewno dotychczasowy pobyt za granicą i niestawianie się na wezwanie sądu w połączeniu z przesłanką matactwa i dalszej ucieczki może mieć na to duży wpływ — tłumaczył.
Na jakie warunki odsiadki może liczyć były minister sprawiedliwości? — W aresztach rzadko przebywa się w celach jednoosobowych. Również z tego względu, że z powodu realiów zamknięcia za kratkami lepiej, żeby osadzeni nie byli sami przez cały czas. Od dyrektora zakładu karnego będzie zależeć, do jakich przedmiotów osobistych Zbigniew Ziobro będzie miał dostęp, czy dostanie dostęp do komputera oraz, czy znajdzie się w celi objętej monitoringiem — opowiadał dr Kładoczny.
Dodał, że w standardowej celi więziennej są łóżka piętrowe dla kilku osadzonych, krzesła i stolik. — Przez fakt, że to były minister sprawiedliwości i jednocześnie nadzorujący Służbę Więzienną, wiele osób może się za nim wstawiać. Ale też z tego samego powodu może go czekać wiele zagrożeń od innych osadzonych, co dyrektor aresztu śledczego musi wziąć pod uwagę. Przypuszczam, że od pierwszego dnia w areszcie Zbigniew Ziobro zostałby objęty szczególną ochroną — zauważył ekspert.
Śledczy podejrzewają Ziobrę o 26 zarzutów, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie swojego stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Chodziło o wydawanie swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom. Zdaniem śledczych i publikacji medialnych setki miliony złotych z Funduszu Sprawiedliwości, z którego pieniądze miały trafiać do organizacji pomagającym ofiarom przestępstw, lądowały do organizacji zaprzyjaźnionych ze środowiskiem Ziobry.
