NFL
Niespodziewana decyzja Karola Nawrockiego, a nagle Petru komentuje zamieszanie. Padły takie słowa Czytaj więcej:
Prezydent Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym zaplanowano omówienie trzech zagadnień. Wśród nich znalazła się pożyczka w ramach Programu SAFE, kwestia udziału Polski w Radzie Pokoju oraz punkt, który wzbudził największe emocje – wyjaśnienie „wschodnich kontaktów biznesowo-towarzyskich” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. To właśnie ten element porządku obrad stał się przedmiotem ostrej krytyki ze strony części polityków opozycji.
Ryszard Petru, poseł Polski 2050, wprost zakwestionował zasadność zajmowania się tą sprawą przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego. W programie „Gość Wydarzeń” ocenił, że decyzja prezydenta podważa rangę samego gremium.
– Wydaje mi się, że prezydent ośmieszył Radę Bezpieczeństwa Narodowego, rozszerzając porządek obrad o ten punkt – informował w “Gościu Wydarzeń” Ryszard Petru (Polska 2050).
Polityk Polski 2050 konsekwentnie podkreślał, że RBN nie jest właściwym miejscem do rozstrzygania tego typu wątpliwości. W „Gościu Wydarzeń” Ryszard Petru stwierdził, że „to nie jest przedmiot, który powinien być obradowany przez to gremium”, wskazując, że w przypadku jakichkolwiek podejrzeń odpowiedzialność powinna spoczywać na służbach, a nie na forum o charakterze strategicznym.
W dalszej części rozmowy poseł dodał, że całą sytuację odbiera jako element bieżącej gry politycznej.
Jeżeli są jakiekolwiek podejrzenia, od tego są służby, a nie walka medialna. Ja to odbieram jako element polityki – mówił.
Petru zwrócił także uwagę, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego jego zdaniem powinna była zebrać się już wcześniej, chociażby przed międzynarodowymi szczytami dotyczącymi Ukrainy czy w kontekście dyskusji o Radzie Pokoju. W tym kontekście dodał, że obecne zwołanie RBN ma jasno określony cel polityczny.
– Teraz to ewidentnie jest pod to, żeby dać kuksańca marszałkowi Czarzastemu – kontynuował.
Do zapowiedzi dotyczących posiedzenia RBN odniósł się również sam Włodzimierz Czarzasty. Marszałek Sejmu stanowczo zaprzeczył wszelkim sugestiom, podkreślając, że nie ma sobie nic do zarzucenia. W swojej wypowiedzi skierowanej bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego zaznaczył, że nie zamierza ulegać presji.
