NFL
Wyszło na jaw!
Gdy Doda angażuje się w jakiś temat, zwykle robi to z rozmachem, jednak jej ostatnie wizyty w polskich schroniskach trudno sprowadzić do roli celebryckiego objazdu z kamerą. Artystka pokazała miejsca, o których wielu wolałoby nie słyszeć. W części placówek natknęła się na wstrząsające obrazy: psy przetrzymywane w skrajnie złych warunkach, brud, chaos i zaniedbania, których skali trudno było nie zauważyć. Na tym jednak nie poprzestała. Zamiast ograniczyć się do poruszających relacji w mediach społecznościowych, rozpoczęła działania, które szybko nabrały realnego ciężaru.
Jej interwencje uruchomiły lawinę wydarzeń, której nie dało się już zatrzymać. W konkretnych schroniskach zaczęto wyciągać konsekwencje, a urzędnicy i osoby odpowiedzialne za ich funkcjonowanie musieli publicznie się tłumaczyć. To, co zaczęło się od kilku nagrań w sieci, błyskawicznie trafiło na czołówki serwisów informacyjnych. Okazało się, że głos jednej artystki może przebić się szerzej niż wieloletnie apele organizacji prozwierzęcych, które dotąd często pozostawały bez echa.
„Jestem zwierzolubem, kocham zwierzęta od dziecka. Mój tata nauczył mnie ogromnej miłości i empatii do istot słabszych od nas. Często odwiedzałam schroniska. (…) To, w czym ty siedzisz, omijało mnie szerokim łukiem i nie mam pojęcia, dlaczego ta wiedza nigdy do mnie nie dotarła. Dotarła do mnie dopiero teraz przy okazji mrozów, tej zimy” – mówiła Doda na antenie Polsatu
Sprawa zaszła na tyle daleko, że problem złego traktowania zwierząt dotarł nawet do Sejmu. Politycy, zwykle zajęci zupełnie innymi tematami, zostali zmuszeni do pochylenia się nad losem psów, które w teorii powinny znajdować się pod bezpieczną opieką instytucji publicznych lub gminnych. Doda udowodniła, że potrafi wykorzystać swoje zasięgi w sposób, który przekłada się na realne działania i presję na zmiany systemowe.
Nawet osoby krytycznie nastawione do artystki przyznają, że w tym przypadku trudno odmówić jej skuteczności. Zamiast pustych deklaracji pojawiły się konkretne interwencje, które obnażyły patologie funkcjonujące w systemie opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Dzięki nagłośnieniu sprawy tysiące ludzi dowiedziały się, że miejsce nazywane „schroniskiem” nie zawsze oznacza bezpieczeństwo i opiekę. Teraz kluczowe pozostaje jedno: aby ta energia nie wygasła, a rozpoczęte działania zakończyły się trwałymi zmianami w przepisach i realną poprawą losu zwierząt, a nie jedynie chwilowym zainteresowaniem opinii publicznej.
Doda na spotkaniu z Parą Prezydencką, fot. Instagram
Rozmowa z Parą Prezydencką
Niedawno artystka wzięła udział w posiedzeniu Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt, a we wtorek spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim oraz jego małżonką Martą Nawrocką. Kancelaria Prezydenta RP opublikowała w serwisie X zdjęcia ze spotkania, informując, że zostało ono zorganizowane w odpowiedzi na alarmujące doniesienia dotyczące dramatycznych warunków panujących w schroniskach w Bytomiu i Sobolewie.
W oficjalnym komunikacie podkreślono, że przez lata miało tam dochodzić do poważnych zaniedbań oraz niedopuszczalnego traktowania zwierząt. Celem rozmów było omówienie sytuacji prywatnych schronisk w Polsce oraz przedstawienie propozycji zmian, które mogłyby realnie poprawić los przebywających w nich zwierząt.
Prezydent Karol Nawrocki z uwagą wysłuchał zgłaszanych postulatów. Wśród kluczowych tematów znalazły się m.in. propozycje zaostrzenia kar za znęcanie się nad zwierzętami oraz wprowadzenia możliwości odbierania prawa do ich posiadania osobom dopuszczającym się takich czynów.
Alarm w Poznaniu. Możliwa ewakuacja i blokady. Wielka operacja służb
Czytaj dalej
Polska spółka w nowych aktach Epsteina. Na rok przed śmiercią przyniosła mu gigantyczny zysk
Czytaj dalej
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim w szerokim gronie
W spotkaniu zorganizowanym w Pałacu Prezydenckim udział wzięło wyjątkowo szerokie i zróżnicowane grono gości, co już na wstępie zwróciło uwagę opinii publicznej. Na rozmowie z Parą Prezydencką, obok Dody, zjawili się między innymi Łukasz Litewka – od dawna kojarzony z aktywnością prozwierzęcą i interwencjami w sprawach związanych z dobrostanem zwierząt, Nina Nawrocka, minister Mateusz Kotecki, a także Krzysztof Stanowski – dziennikarz i publicysta, który od lat aktywnie komentuje najważniejsze tematy społeczne w Polsce. Już sam skład spotkania pokazał, że rozmowa nie miała charakteru wyłącznie politycznego w wąskim gronie urzędników.
Obecność tak różnych osób przy jednym stole była wyraźnym sygnałem, że temat ochrony zwierząt staje się sprawą ponad podziałami, łączącą ludzi z odmiennych środowisk, światopoglądów i doświadczeń zawodowych. Politycy, aktywiści, dziennikarze oraz osoby zaangażowane społecznie mogli wymienić się swoimi perspektywami, doświadczeniami i postulatami, co stworzyło przestrzeń do realnej, merytorycznej dyskusji. Po wizycie w Pałacu Prezydenckim Doda umieściła na swoim Instagramie krótki filmik, w którym podziękowała Prezydentowi za merytoryczną rozmowę, a jednocześnie zaapelowała do całej opinii publicznej.
„Jestem bardzo zadowolona z tego spotkania. Porozmawialiśmy o tym, co najważniejsze i widzę też po drugiej stronie chęć pomocy. Wierzę, że nie będą to słowa bez pokrycia. Chciałam Wam powiedzieć, że nie tylko my, obywatele nie mieliśmy pojęcia, jak funkcjonują patoschroniska. (…) Prezydent również nie miał tej świadomości i jestem pewna, że dokona wszelki starań, żeby to zmienić. (…) Wystosowuję więc apolityczny apel: dla zwierząt ponad podziałami!” – mówiła w relacji Doda.
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim miało więc wymiar symboliczny, ale i praktyczny. Symboliczny, bo pokazało, że los zwierząt nie jest tematem marginalnym ani niszowym, lecz kwestią, która potrafi zjednoczyć osoby z bardzo różnych obozów i środowisk. Praktyczny, ponieważ umożliwiło bezpośredni dialog między decydentami a osobami, które na co dzień zajmują się problemami zwierząt w terenie lub nagłaśniają je w mediach. Dla wielu obserwatorów to dowód na to, że ochrona zwierząt coraz częściej postrzegana jest jako wspólna odpowiedzialność wykraczająca poza polityczne spory i ideologiczne różnice.
