NFL
Łukasz Kmita z PiS pobił rekord, odbywając 144 loty, co daje średnio niemal co drugi dzień roboczy Fot. SE
Koniec roku to tradycyjnie czas podsumowań, również tych dotyczących wydatków publicznych. Z najnowszej analizy, opartej na oficjalnych danych przekazanych przez Kancelarię Sejmu stacji TVN24, wynika, że w 2025 roku rachunek za podróże lotnicze parlamentarzystów obciążył budżet państwa na miliony złotych. Liderem zestawienia okazał się poseł z Małopolski, Łukasz Kmita.
Sejmowe podróże lotnicze posłów w 2025 roku kosztowały budżet państwa aż 8 milionów złotych.
Łukasz Kmita z PiS pobił rekord, odbywając 144 loty, co daje średnio niemal co drugi dzień roboczy.
Krytycy podnoszą kwestie kosztów, ekologii i dostępności alternatywnych środków transportu.
Czy poselskie przywileje są nadużywane? Poznaj pełną skalę wydatków i argumenty posłów.
Rekordowe podróże w Sejmie: Kto lata najczęściej?
Jak wynika z zestawienia przygotowanego przez TVN24 na podstawie danych z Kancelarii Sejmu, w 2025 roku z przywileju darmowych przelotów krajowych skorzystało 274 posłów. Na szczycie listy znalazł się poseł Prawa i Sprawiedliwości z Olkusza, Łukasz Kmita, który w ciągu niecałego roku (do 12 listopada) odbył aż 144 loty. Koszt jego podróży lotniczych, jak wyliczono, wyniósł blisko 128 tys. złotych z publicznych pieniędzy.
Sam poseł w wywiadzie dla Radia Kraków tłumaczył wysoką częstotliwość podróży koniecznością sprawnego łączenia obowiązków w Warszawie z pracą w okręgu wyborczym. Jak argumentował, loty pozwalają mu na szybki poranny dojazd do stolicy i powrót do domu późną nocą, co jest kluczowe dla efektywnego wykonywania mandatu.
W czołówce najczęściej latających parlamentarzystów znaleźli się również inni politycy, reprezentujący różne opcje polityczne. To pokazuje, że praktyka ta nie jest ograniczona do jednego ugrupowania.
Całkowity koszt krajowych podróży lotniczych wszystkich posłów w analizowanym okresie 2023 roku wyniósł imponujące 8 milionów złotych. Kwota ta obejmuje bilety lotnicze na trasach krajowych, z których parlamentarzyści mogą korzystać w ramach wykonywania swoich obowiązków.
Analizując przypadek lidera rankingu, można zauważyć, że jego 144 loty oznaczają, iż statystycznie podróżował on samolotem niemal co drugi dzień roboczy. Choć odległość między Krakowem (najbliższe lotnisko dla mieszkańca Olkusza) a Warszawą nie jest największa, to właśnie ta trasa jest jedną z najczęściej wybieranych przez posłów z południowej Polski.
Dane udostępnione przez Kancelarię Sejmu co roku wywołują dyskusję na temat zasadności tak wysokich wydatków. Zwolennicy obecnego rozwiązania podkreślają, że szybki transport jest niezbędny do skutecznego pełnienia mandatu posła, który musi dzielić czas między pracę w Sejmie w Warszawie a aktywność w swoim okręgu wyborczym, często oddalonym o setki kilometrów. Argumentują, że oszczędność czasu przekłada się na lepszą jakość pracy dla wyborców.
