NFL
Polska bobsleistka ostro skrytykowała komentatora Eurosportu, oskarżając go o dwulicowość. Co takiego powiedział, że wywołało to burzę?
Linda Weiszewski i Klaudia Adamek na 18. miejscu zakończyły rywalizację bobslejowych dwójek. Polki nie są jednak zadowolone ze swojego osiągnięcia, liczyły na więcej. Otwarcie narzekają na sprzęt, jednak nie chcą mieć problemów i sugerują rozmowę z władzami związku. Teraz jednak jedna z nich nie wytrzymała i wbiła szpilę komentatorowi Eurosportu, oskarżając go o dwulicowość.
Linda Weiszewski i Klaudia Adamek po pierwszym ślizgu zajmowały 15. miejsce z perspektywą walki o 10. miejsce. Drugi ślizg miały gorszy, gdyż spadły na 22. miejsce, w trzecim ślizgu się poprawiły, a ostatni dał im 18. lokatę w konkursie. Po tym starcie Linda Weiszewski nie kryła, że po takim zjeździe wynik powinien być dużo lepszy, jednak zaznaczała, że sama niektórych rzeczy nie przeskoczy, jasno sugerując, że chodzi o sprzęt.
Jeżdżę może brzydko, ale to nie znaczy, że nie nabieram prędkości. Tyle że inne wcale nie jeżdżą ładnie, a jednak zapieprzają na torze. Nie mam słów, co tu się dzieje” — mówi polska bobsleistka cytowana przez Interię. Weiszewski w rozmowie z Tomaszem Kalembą nie kryje, że liczyła na pewnie miejsce w pierwszej “10”, jednak zaznacza, że mają słaby sprzęt i fachowców, gdyż ich bob nie nabiera prędkości, tak jak sprzęt ich rywalek, mimo iż rozpychają lepiej. We wcześniejszych wywiadach porównywała też polskiego boba do tych, którymi jeżdżą rywalki, mówiąc, że one startują w seicento, a inne zawodniczki w porsche.
Niech związek porozmawia z wami na ten temat. Nie chcę mieć problemów” — zaznaczyła 26-latka w rozmowie z Interią. Niedługo później w swoich mediach społecznościowych skomentowała zachowanie Grzegorza Pajdy, który komentował konkurs na IO, i jego późniejsze słowa, które padły w studio Eurosportu. Sportsmenka oskarża go o dwulicowość.
“Mi jako sportowcowi jest bardzo przykro, że osoby, które nie mają pojęcia o tym sporcie, komentują i tylko się kompromitują. Zobaczcie następny filmik. Pozdrawiam pana Grzegorza Pajdę. To się nazywa dwulicowość” — napisała chwilę po piątej rano Linda Weiszewski na swoim instastories, dodając ujęcie z programu Eurosportu, w którym występował komentator sportowy.
“Nie powtórzyły pierwszego ślizgu [zaśmiał się komentator]. Najprostsza odpowiedź. Problem jest złożony. Dla niektórych może pojechały bezbłędnie, bo takie głosy słyszę: że bobslej nie jedzie, ale tych błędów było bardzo dużo” — powiedział Pajda w studio Eurosportu o starcie Polek.
“No proszę, no proszę 92,8, no nie jedzie ten bobslej, no 91,4 już jej została tylko jedna setna sekundy. Coś jest nie tak. Nie to jest niemożliwe, to jest po prostu niemożliwe, dlaczego one tak wolno jadą” — mówił Grzegorz Pajda na antenie Eurosportu podczas startu Polek. “Szkoda mi słów na tego Pana”— dodała swój komentarz bobsleistka.
