NFL
Joanna Kryńska ujawnia kulisy wywiadu z Martą Nawrocką. Co sprawiło, że rozmowa z pierwszą damą była tak długo wyczekiwana?
We wtorek 17 lutego w podwarszawskim studiu Transcolor odbyła się prezentacja wiosennej ramówki TVN. Uroczystość przyciągnęła nie tylko gwiazdy i celebrytów, ale również znanych dziennikarzy stacji informacyjnych. Wśród nich znalazła się Joanna Kryńska, o której w ostatnich dniach mówiła cała Polska — wszystko za sprawą jej wywiadu z Martą Nawrocką. W rozmowie z “Faktem” opowiedziała o kulisach rozmowy z pierwszą damą.
Marta Nawrocka, Joanna Kryńska
Marta Nawrocka, Joanna Kryńska Foto: TVN 24/TVN 24
Joanna Kryńska przeprowadziła niedawno rozmowę z Martą Nawrocką, która odbiła się szerokim echem w mediach. Najwięcej emocji wzbudziły tematy dotyczące in vitro oraz aborcji. Pierwsza dama w pewnym momencie poprosiła o zmianę pytań, gdy została zapytana o finansowanie procedury zapłodnienia pozaustrojowego przez rząd. Z kolei na pytanie o jej stosunek do przerywania ciąży, Marta Nawrocka odpowiedziała:
Jestem za życiem, moja historia życiowa też o tym opowiada, bo jako młoda dziewczyna zaszłam w ciążę, stałam przed wyborem, różne rzeczy miałam w głowie. Ze względu na swoją wiarę i wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam, mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję tej decyzji. Jestem za życiem, a przeciwko aborcji.
Gdy Joanna Kryńska zapytała o aktualny kształt ustawy dotyczącej praw kobiet, pierwsza dama nie odpowiedziała. Jej milczenie i wymowny wzrok w stronę dziennikarki zostały odczytane przez widzów jako bardzo znaczące.
Po emisji wywiadu w mediach pojawiło się wiele gratulacji dla Joanny Kryńskiej. Podkreślano jej profesjonalizm i takt, z jakim poprowadziła rozmowę na trudne tematy. Dziennikarka zrezygnowała z naciskania, gdy zauważyła skrępowanie rozmówczyni. Jej postawę docenili zarówno widzowie, jak i branżowi eksperci.
Joanny Kryńskiej nie zabrakło na ramówce TVN. W rozmowie z “Faktem” opowiedziała, jak czuje się po wywiadzie z pierwszą damą. — Jestem bardzo zadowolona, że do tej rozmowy doszło. Jestem bardzo zadowolona, że pierwsza dama otworzyła drzwi pałacu, odpowiedziała na wiele ważnych pytań, powiedziała, jaki jest jej cel, oraz opowiedziała, czym będzie się zajmowała w ramach pracy swojej fundacji. Tak w zasadzie powiedziała bardzo dużo o swojej aktywności i o tym, że dobrze by było, gdybyśmy się przyzwyczaili do tego, że pierwsza dama zabiera głos — mówi.
My czekaliśmy na taki głos. Jego bardzo długo nie było. Stąd może to poruszenie również, że tego głosu pierwszej damy w wielu ważnych kwestiach nie było
dodaje.
Dziennikarka TVN 24 zdradziła, że rozmowy o wywiadzie z otoczeniem Marty Nawrockiej trwały od kilku miesięcy. — Myślę, że pierwsza dama ma tak bardzo zajęty kalendarz, że na szczęście znalazło się w nim również miejsce dla redakcji TVN24. To jest bardzo dobra wiadomość. (…) Starania zaczęły się w połowie sierpnia, a do wywiadu doszło kilka dni temu— opowiada.
A jak Joanna Kryńska ocenia Martę Nawrocką? — Uśmiechnięta, ciepła, przyjemna, chętna do dyskusji, mówiąca o swoich planach, głównie związanych z fundacją. Odpowiadająca na pytanie, że gdy tylko dowiedziała się, że jej mąż wygrał wybory, już miała pomysł na to, co robić, komu i jak pomagać. Ma konkretny plan działań w fundacji — wylicza.
Tuż po wywiadzie z pierwszą damą w Wysokich Obcasach ukazał się artykuł z tytułem: Wywiad Nawrockiej w TVN24. Jako feministka rzadko radzę kobietom, by zamilkły. Dziś robię wyjątek. Dziennikarka nie podpisuje się pod tym stwierdzeniem.
Kompletnie się z tym nie zgadzam. Pierwsza dama powinna zabierać głos
— podsumowuje Joanna Kryńska.
