NFL
To wideo zaskoczyło wiele osób
Ghislaine Maxwell, wieloletnia współpracowniczka Jeffreya Epsteina, od początku odbywania kary znajduje się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Skazana w 2021 roku na 20 lat więzienia za udział w handlu nieletnimi w celach seksualnych, początkowo przebywała w federalnym zakładzie karnym na Florydzie, który uznawany jest za jeden z bardziej restrykcyjnych w amerykańskim systemie penitencjarnym. Właśnie dlatego decyzja o jej przeniesieniu do więzienia o minimalnym rygorze w Bryan w Teksasie wywołała tak silne emocje i liczne pytania o standardy traktowania skazanych za najcięższe przestępstwa.
Transfer nastąpił w sierpniu 2025 roku i nie został szeroko wyjaśniony przez Federalne Biuro Więziennictwa. Oficjalne komunikaty ograniczyły się do lakonicznych informacji proceduralnych, bez wskazania konkretnych powodów zmiany miejsca odbywania kary. W przestrzeni medialnej szybko jednak pojawił się kontekst, którego nie dało się pominąć. Kilka tygodni wcześniej Maxwell została przesłuchana przez zastępcę prokuratora generalnego USA, Todda Blanche’a, w związku z trwającymi analizami materiałów dotyczących sprawy Epsteina. Blanche był wcześniej znany jako prawnik związany z obroną Donalda Trumpa, co dodatkowo podsyciło spekulacje o możliwych politycznych lub instytucjonalnych naciskach.
Krytycy decyzji o transferze zwracają uwagę, że więzienia o minimalnym rygorze są zazwyczaj przeznaczone dla skazanych za przestępstwa o mniejszym ciężarze gatunkowym lub dla osób, które wykazują wyjątkowo niskie ryzyko ponownego naruszenia prawa. W przypadku Maxwell, której wyrok dotyczył systemowego wykorzystywania nieletnich i współudziału w działalności przestępczej Epsteina, taka kwalifikacja budzi poważne wątpliwości. Organizacje wspierające ofiary przestępstw seksualnych podkreślają, że decyzja ta może być odczytywana jako sygnał przyzwolenia na łagodniejsze traktowanie osób powiązanych z elitami finansowymi i towarzyskimi.
Transfer Maxwell stał się więc nie tylko administracyjną zmianą adresu, ale punktem zapalnym w dyskusji o równości wobec prawa. W oczach wielu komentatorów to przykład sytuacji, w której system sprawiedliwości wydaje się działać inaczej dla osób o wysokim statusie społecznym.
Ghislaine Maxwell, fot. East News
Nagranie celi Ghislaine Maxwell
Największe emocje wzbudziło jednak nagranie wideo, które pokazuje wnętrze celi, w której obecnie przebywa Ghislaine Maxwell. Materiał, udostępniony w mediach i szeroko komentowany w sieci, przedstawia warunki, które znacząco odbiegają od potocznych wyobrażeń o więzieniu federalnym. Co istotne, film pochodzi z lipca 2020 roku, czyli z okresu, gdy Maxwell oczekiwała na decyzję sądu w sprawie przyznania jej zwolnienia za kaucją. Był to czas sprzed wyroku oraz sprzed jej późniejszego przeniesienia do zakładu karnego o minimalnym rygorze w Bryan w Teksasie.
Mimo to widoczne na wideo warunki zwróciły uwagę opinii publicznej. Widać na nim jasne, czyste pomieszczenie, wyposażone w łóżko oraz podstawowe udogodnienia pozwalające na względnie komfortowe funkcjonowanie. Pomieszczenie sprawia wrażenie uporządkowanego i przestronnego. Według komentatorów wideo bardziej przypomina pokój w akademiku lub zaplecze ośrodka resocjalizacyjnego niż celę osoby skazanej za jedne z najpoważniejszych przestępstw seksualnych ostatnich dekad.
To właśnie ten kontekst sprawił, że nagranie zostało odebrane jako szczególnie kontrowersyjne. Jeśli bowiem Maxwell miała dostęp do relatywnie dobrych warunków w placówce o wyższym rygorze, to w naturalny sposób pojawia się pytanie o to, jak wyglądają jej obecne realia w więzieniu o minimalnym nadzorze. Dla wielu komentatorów wideo stało się punktem odniesienia do dalszych spekulacji i porównań, nawet jeśli formalnie nie dokumentuje aktualnego miejsca pobytu skazanej.
Krytycy podkreślają, że nagranie — mimo iż archiwalne — nadal ma duże znaczenie symboliczne. Pokazuje bowiem, że już na wczesnym etapie postępowania Maxwell przebywała w warunkach postrzeganych jako łagodne, co w zestawieniu z charakterem zarzutów budzi sprzeciw części opinii publicznej.
Niezależnie od tych argumentów, fakt, że nagranie pochodzi sprzed przeniesienia Maxwell do placówki o minimalnym rygorze, tylko wzmacnia zainteresowanie jej obecną sytuacją. Wideo z 2020 roku nie zamyka więc tematu, lecz prowokuje do dalszych pytań o realne warunki odbywania kary przez jedną z kluczowych postaci w sprawie Jeffreya Epsteina.
Debata o sprawiedliwości po nagraniu celi współpracowniczki Epsteina
Publikacja nagrania z celi Ghislaine Maxwell, choć pochodzi z lipca 2020 roku, wywołała natychmiastową reakcję mediów na całym świecie. Materiał pokazuje jej warunki w czasie oczekiwania na decyzję sądu o zwolnieniu za kaucją i wciąż wzbudza kontrowersje, bo już wtedy cela wydawała się wyjątkowo komfortowa jak na standardy aresztu tymczasowego. Gdy zestawimy to z jej obecnym miejscem w więzieniu o minimalnym rygorze w Bryan w Teksasie, pytania o proporcjonalność kary wobec popełnionych czynów stają się jeszcze bardziej palące. Komentatorzy nie kryją emocji:
Zobaczmy kilka ujęć z miejsca, w którym obecnie przebywa po przeniesieniu do więzienia otwartego.
Została przeniesiona do luksusowego hotelu-więzienia, a jej pies dołączył do niej. Odwiedzają ją goście, z którymi spotyka się w ogrodzie
Wygląda całkiem nieźle. Żadnych rachunków, podatków. Jedzenie przygotowane specjalnie dla Ciebie. Czego tu nie lubić?!
Oczywiście jest to tylko na pokaz, aby „udowodnić”, że przebywa w więzieniu… ale w rzeczywistości po tym małym „spektaklu” ukrywa się gdzie indziej, w luksusowych warunkach.
To może być każdy, nie da się stwierdzić, czy to Maxwell, czy nie!
Potrzebuje surowszej kary. To wygląda raczej jak mieszkanie, a nie loch.
Jest większa niż moja kawalerka w Europie.
Lepsze warunki życia, niż na jakie zasługuje
Dyskusja przestała dotyczyć wyłącznie jednej skazanej i jednego więzienia. W centrum uwagi znalazł się cały system, który nie potrafi w przekonujący sposób rozliczać osób odpowiedzialnych za przestępstwa.
Nagranie, choć archiwalne, stało się więc punktem zapalnym w debacie o równości wobec prawa i odpowiedzialności instytucji państwowych. Pokazuje, że komfortowe warunki niektórych więźniów mogą być postrzegane jako symbol niesprawiedliwości. To materiał, który zmusza opinię publiczną do zadawania trudnych pytań i konfrontacji z rzeczywistością amerykańskiego systemu penitencjarnego.
