NFL
Trwała ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich, a tu taka wpadka Polaków. Widział to cały świat Czytaj więcej:
Mediolan na kilka tygodni stał się światowym centrum sportów zimowych, przyciągając tysiące kibiców, sportowców i gości z najdalszych zakątków świata. XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie to nie tylko rywalizacja na najwyższym poziomie, ale również spektakularne widowisko, w którym każdy detal został starannie zaplanowany. Legendarny stadion San Siro, na co dzień będący areną piłkarskich emocji, tym razem przeobraził się w imponującą przestrzeń olimpijską, łączącą tradycję igrzysk z nowoczesną oprawą multimedialną.
Zawodnicy wkraczali na stadion przy gromkich brawach tysięcy widzów, tworząc atmosferę wspólnoty i prawdziwego sportowego święta. Wyjątkową oprawę muzyczną zapewniły występy światowych gwiazd – Mariah Carey oraz Andrei Bocellego – które nadały wydarzeniu międzynarodowy i podniosły charakter. Całość stanowiła harmonijne połączenie sportu, kultury i nowoczesnej sztuki scenicznej.
Już pierwsze dni igrzysk przyniosły ogromne emocje, szczególnie podczas rywalizacji w łyżwiarstwie figurowym i hokeju na lodzie. Na lodowych arenach spotkali się debiutanci, dla których był to pierwszy olimpijski występ, oraz doświadczeni mistrzowie znani z poprzednich edycji igrzysk. Zacięta walka o medale i wysoki poziom sportowy sprawiły, że napięcie udzielało się zarówno zawodnikom, jak i kibicom na trybunach.
Organizatorzy zadbali również o komfort uczestników i odwiedzających miasto gości. W Mediolanie funkcjonowały liczne strefy kibica, umożliwiające wspólne oglądanie zawodów na wielkich ekranach, integrację fanów sportu oraz korzystanie z atrakcji przygotowanych specjalnie na czas igrzysk. Sprawnie działający transport publiczny ułatwiał przemieszczanie się pomiędzy arenami, a lokalne hotele i restauracje przeżywały prawdziwe oblężenie.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie po raz kolejny udowodniły, że sport ma wyjątkową moc jednoczenia ludzi, inspirowania i dostarczania niezapomnianych przeżyć. To wydarzenie, które na długo zapisze się w pamięci kibiców, sportowców i wszystkich, którzy z zapartym tchem śledzili każdy moment tego niezwykłego sportowego święta.
Reprezentacja Polski, Igrzyska Zimowe 2026/East News
Ubiór ma znaczenie
Na największych sportowych imprezach świata stroje reprezentacji nie są już tylko praktycznym wyposażeniem – coraz częściej to element komunikacji, symbolu i storytellingu, który ma mówić więcej niż tylko barwy narodowe. Projektanci i marki odpowiadający za wygląd drużyn wkładają w to nie tylko technologię i komfort, ale także przesłanie, które reprezentuje kraj na oczach miliardów widzów.
W przypadku polskiej drużyny stroje zaprojektowane przez Adidasa miały być nowoczesne i eleganckie, łącząc biały i czerwony – barwy narodowe – z innymi kolorami takimi jak granat, szarość, fiolet czy srebro. Zdaniem jednego z ekspertów modowych takie połączenie kolorów sprawia, że ubiór nie jest „surowo flagowy”, lecz nabiera głębi i estetycznej jakości, która lepiej wpisuje się w klimat zimowych konkurencji. Dodatkowo, nowoczesny krój i zastosowane formy miały podkreślać ducha XXI wieku i nowoczesność polskiej ekipy.
Jednak moda olimpijska to coś więcej niż tylko warstwa wizualna – to przekaz kulturowy i komunikat dla świata. Z tego powodu eksperci wskazują, że każdy element stroju powinien być przemyślany, a każdy detal ma swoją funkcję i znaczenie. To sprawia, że decyzje projektowe w takich przypadkach podlegają głębokiej analizie i często stają się tematem ogólnokrajowej debaty jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji.
Choć wiele aspektów projektu strojów reprezentacji Polski spotkało się z pochwałami – np. wykorzystanie kolorów, które wpisują się w zimowy klimat – to komentarze ekspertów modowych wskazały również na błędy, które mogą mieć znaczenie w kontekście globalnej imprezy. W ocenie Jarosława Szado, znanego stylisty i eksperta, napisy po polsku w międzynarodowej transmisji telewizyjnej mogą nie spełniać swojej funkcji, bo widzowie obcojęzyczni mogą ich nie zrozumieć.
„Mogę się doczepić do jednej rzeczy, bo nie wydaje mi się, że to jest dobry pomysł, a mianowicie napisy po polsku. Jedziemy na międzynarodowe wydarzenie, które będzie transmitowane na cały świat. Nie rozumiem, dlaczego ktoś podjął taką decyzję. Napis „Polska” będzie zrozumiały jedynie dla Polaków. Ludzie ze świata na pierwszy rzut oka, nie będą mieli pojęcia, jaki kraj reprezentujemy” – mówił stylista w rozmowie z „Faktem”.
Dodatkowo Szado zwrócił uwagę na czcionkę i układ napisów, które – jego zdaniem – źle wyglądają na zdjęciach i w transmisjach, szczególnie jeśli kamera filmuje sylwetki sportowców z bliska. To może spowodować, że zamiast czytelnej nazwy kraju będzie widoczne tylko kilka liter, co traci sens medialny i komunikacyjny.
„Uważam też, że te napisy są za duże. Szczególnie napis „Polska” biegnący pionowo wzdłuż suwaka kurtki. Ludzkie oko najlepiej czyta w poziomie. Taki napis, dodatkowo w języku polskim, będzie źle wyglądał w transmisji telewizyjnej, gdzie pokazuje się często zbliżenia i fragmenty sylwetki. Możliwe, że w telewizji na bliskim planie zamiast napisu Polska, będzie widoczne tylko „PO”, a chyba nie o to chodziło twórcom tej kolekcji” – stwierdził.
