NFL
Ledwo co spotkał się z Nawrockim, a tu takie sceny. Niebywale jak potraktowali wiceprezydenta USA na otwarciu IO
Jeszcze chwilę wcześniej wszystko wyglądało jak klasyczne, olimpijskie show. A potem na telebimach pojawiło się nazwisko i twarz wiceprezydenta USA. Reakcja trybun była tak głośna, że temat błyskawicznie wyszedł poza sport i wpadł w orbitę politycznych komentarzy
Kilkadziesiąt godzin przed ceremonią otwarcia zimowych igrzysk w Mediolanie J.D. Vance spotkał się z prezydentem Polski Karolem Nawrockim. W sieci pojawiły się ujęcia obu polityków, ale nie podano, czego dokładnie dotyczyła ich rozmowa.
Później Vance pojawił się już na stadionie San Siro podczas ceremonii otwarcia. Zasiadł w loży honorowej razem z żoną. Jego obecność została pokazana na stadionowych telebimach i to właśnie wtedy, według opisu, z trybun dało się słyszeć wyraźne gwizdy i buczenie.
Trump miał podkreślać, że J.D. Vance w jego ocenie cieszy się dużym poparciem w USA i nie spodziewał się podobnych scen podczas międzynarodowego wydarzenia sportowego. Sugerował też, że zachowanie publiczności mogło wynikać z lokalnych nastrojów albo specyfiki wydarzenia odbywającego się poza Stanami Zjednoczonymi.
Dlaczego ten incydent odbił się szerokim echem
To, co wydarzyło się na San Siro, szybko przestało być postrzegane jako zwykły epizod z ceremonii sportowej. Komentatorzy zaczęli łączyć sprawę z szerszym kontekstem politycznym i społecznym, szczególnie w odniesieniu do relacji Europy z administracją USA.
Znaczenie miała też bliskość czasowa spotkania Vance’a z Karolem Nawrockim. Zestawienie tych dwóch obrazów, dyplomacji prowadzonej za zamkniętymi drzwiami i spontanicznych reakcji ludzi na trybunach, tylko podbiło zainteresowanie tematem.
Wśród interpretacji pojawiają się różne wątki: jedni widzą w tym sygnał ogólnego niezadowolenia wobec amerykańskiej polityki, inni wskazują, że reakcja mogła dotyczyć samej postaci wiceprezydenta. W materiale zaznaczono też, że część amerykańskich mediów przypomniała wcześniejsze sytuacje w USA, gdy podczas wydarzeń publicznych pojawiały się gwizdy i krytyczne reakcje wobec Vance’a.
Jedno jest pewne: ta scena pokazała, że obecność polityków na wielkich imprezach sportowych potrafi wywoływać silne emocje i natychmiast przenosi się do międzynarodowej debaty.
