Connect with us

NFL

Jelena Rybakina grała tak dobrze, że znana ze stoickiego spokoju Jessica Pegula uderzała wściekle rakietą o własną ławkę 😳 ➡

Published

on

Co to był za mecz, finał marzeń w Australian Open staje się faktem! Jelena Rybakina grała tak dobrze, że znana ze stoickiego spokoju Jessica Pegula uderzała wściekle rakietą o własną ławkę. I nagle doszło do zwrotu, po którym w tie-breaku to Amerykanka miała piłki setowe! Kazaszka wybroniła się rewelacyjnie i zapewniła sobie udział w hitowym finale z udziałem dwóch najlepszych tenisistek tego sezonu. Jeśli powtórzy się to, co stało się w 2023 r., kibice z całego świata będą zachwyceni!

Po pierwszym półfinale, którego poziom nieco rozczarował kibiców na Rod Laver Arena, fani mogli ostrzyć sobie zęby na drugie półfinałowe starcie. W końcu zmierzyć się ze sobą miały tenisistki, które wyrzuciły za burtę Australian Open dwie faworytki: Igę Świątek oraz Amandę Anisimovą.

Jelena Rybakina oraz Jessica Pegula nie straciły seta w swoich poprzednich pięciu meczach w Melbourne Park w tym roku, co mogło imponować. Delikatną faworytką starcia o finał była Kazaszka, która okazała się najlepsza pod koniec minionego sezonu podczas WTA Finals, a potem kontynuowała fantastyczną passę.

Wieczorne starcie znacznie lepiej rozpoczęła Rybakina, która podobnie jak w starciu ze Świątek imponowała kapitalnym serwisem, nie pozwalając Peguli na podłączenie się do gry na samym początku spotkania. To poskutkowało błyskawicznym przełamaniem, a potem kolejnym gemem, po którym Kazaszka prowadziła 3:0.

choć Amerykanka w końcu zdołała nieco się obudzić i utrzymała podanie, to przy serwisie Rybakiny była totalnie bezradna. Mistrzyni WTA Finals znacznie podniosła poziom pierwszego podania w porównaniu do spotkania z Igą Świątek, co przynosiło jej natychmiastowe efekty. I to dzięki temu była bezbłędna do końca pierwszej partii, wygrywając ją 6:3.

Jessica Pegula potrzebowała pilnego odnalezienia czegoś, czym mogłaby odpowiedzieć na kapitalną dyspozycję przeciwniczki. Sama jednak doskonale wiedziała, że przy takiej formie Rybakiny musi po prostu liczyć na jej błędy.

Ale te nie nadchodziły. Gdy już na początku drugiego seta mistrzyni Wimbledonu z 2022 r. wywalczyła kolejne przełamanie, dające jej niemal prostą drogę do zwycięstwa i awansu do finału, zrezygnowana Pegula zaczęła uderzać rakietą o swoje rzeczy na ławce. A przecież zupełnie nie jest to tenisistka, którą kojarzymy z takimi zachowaniami. To wiele mówi o dyspozycji jej przeciwniczki w dzisiejszym spotkaniu.

Ta chwila frustracji być może była jej potrzebna, bo chwilę później udało jej się odpowiedzieć przełamaniem, które ostatecznie okazało się niewiele znaczące, bo Rybakina po minucie wróciła na prowadzenie. Pegula dość teatralnie okazywała swoją bezradność, skrywając twarz w dłoniach, ale nie była w stanie żaden sposób odpowiedzieć. Nawet jak w końcu wyprowadziła cios, odpowiedź okazała się zabójcza.

Niespodziewanie nerwowo zrobiło się w samej końcówce, gdy Rybakinie przyszło serwować po zwycięstwo i awans do finału. Wtedy Pegula odpowiedziała świetnie, grając najlepszy tenis w całym dotychczasowym meczu. Na finiszu drugiej partii doczekaliśmy się aż czterech przełamań z rzędu, więc decydować musiał tie-break.

I choć od przełamania rozpoczęła go napędzona wsparciem z trybun Amerykanka, to potem oglądaliśmy już walkę cios za cios. Rybakina musiała bronić piłek setowych i uczyniła to po rewelacyjnym zagraniu w ostatnie milimetry linii końcowej, a potem po rewelacyjnym wyrzucającym serwisie. Po blisko pół godzinie przerwy Kazaszka doczekała się kolejnej piłki meczowej. Sprawę zamknęła w kapitalny sposób, genialnym winnerem wzdłuż linii! Teraz może być pewna hitowego meczu o tytuł z liderką rankingu.

A warto pamiętać, że Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina rozgrywały między sobą finał Australian Open już w 2023 r. Wówczas po trzech pełnych dramaturgii setach lepsza okazała się obecna liderka rankingu, triumfując 4:6, 6:3, 6:4. Jeśli w sobotę ten poziom się powtórzy, każdy z widzów na pewno będzie zadowolony. A dziś nic nie wskazuje na to, by mogło być inaczej!

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247