NFL
Był taki młody [*]
Ostatnie miesiące przyniosły wiele smutnych informacji dla polskiej kultury, sportu i życia publicznego. W krótkim czasie pożegnano osoby, które przez lata były obecne w mediach i zapisały się w pamięci odbiorców. Ich odejście przypomina, jak szybko zmienia się krajobraz polskiej sceny artystycznej oraz jak duże znaczenie mają twórcy i sportowcy, których dorobek pozostaje ważną częścią wspólnej historii.
W grudniu 2025 roku zmarł Michał Urbaniak — skrzypek jazzowy, saksofonista, kompozytor i aranżer uznawany za jedną z najważniejszych postaci polskiego jazzu. Artysta miał 82 lata, a informację o jego śmierci przekazała żona, podkreślając jego wieloletnią pasję do muzyki oraz fakt, że była ona centralnym elementem jego życia. Jego twórczość była znana nie tylko w Polsce, ale również za granicą, gdzie współpracował z wieloma cenionymi muzykami.
Szczególne poruszenie wywołała także wiadomość o śmierci Ireneusza Pastuszaka — cenionego aktora teatralnego i filmowego, od lat związanego z Teatrem im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Artysta zmarł nagle 27 grudnia 2025 roku podczas urlopu w Maroku. Miał 65 lat. Informację o jego odejściu przekazali bliscy oraz przedstawiciele lokalnych władz, którzy podkreślali, że był jedną z najważniejszych postaci tarnowskiego życia kulturalnego.
Początek 2026 roku przyniósł natomiast informację o śmierci Barbary Eustachiewicz — gimnastyczki, która reprezentowała Polskę na igrzyskach olimpijskich w 1960 i 1964 roku. Sportsmenka miała 87 lat i przez lata pozostawała ważną postacią w historii polskiego sportu. Kilka dni później media informowały również o śmierci Mieczysława Furmanka, byłego posła na Sejm z lat 70., który dożył 89 lat.
Każde z tych odejść było osobnym doświadczeniem dla środowisk, z którymi te osoby były związane. Razem tworzą obraz czasu, w którym kolejne znane twarze znikają z przestrzeni publicznej, pozostawiając po sobie dorobek, wspomnienia i wpływ na następne pokolenia.
Krzysztof Ibisz o uczestnikach programu
Na początku 2026 roku twórcy oraz fani programu „Awantura o kasę” dowiedzieli się o śmierci jednego z uczestników teleturnieju. Informacja szybko obiegła media, wywołując poruszenie wśród osób związanych z produkcją oraz widzów, którzy pamiętali go z ekranów telewizorów.
Do sprawy odniósł się Krzysztof Ibisz, wieloletni prowadzący program. Prezenter nie ukrywał, że takie sytuacje są dla zespołu szczególnie trudne. W rozmowie z Kozaczkiem podkreślił:
Zawsze to przeżywamy, oglądamy te odcinki, takie wzruszenie, smutek, no bo my pamiętamy, to się bardzo zżywamy. Ci ludzie są tacy radośni, dają z siebie wszystko.
Prezenter dodał również, że nie jest to pierwsza taka sytuacja w historii formatu:
To już drugie takie odejście, bo też mieliśmy panią, której nie ma już z nami.
Atmosfera w zespole po przekazaniu tej wiadomości była pełna smutku. Wiele osób wracało myślami do momentów z planu zdjęciowego, przypominając sobie energię i zaangażowanie uczestnika. To właśnie te obrazy sprawiają dziś, że wspomnienia są szczególnie poruszające.
Odcinek został zrealizowany jesienią 2025 roku, a sam uczestnik był pełen energii i zaangażowania podczas nagrań. Informację o jego śmierci potwierdzili bliscy w mediach społecznościowych, podkreślając, że odszedł po długiej walce z chorobą.
Damian Kust nie żyje
Zmarłym uczestnikiem był Damian Kust, 26-letni dziennikarz sportowy. Jego śmierć nastąpiła 6 stycznia 2026 roku po długiej walce z chorobą. Informację o odejściu przekazali jego rodzice w mediach społecznościowych, publikując krótki, poruszający wpis, w którym podziękowali wszystkim za wsparcie. Informacja o jego śmierci pojawiła się również w mediach branżowych, które podkreślały, że Damian był młodym dziennikarzem, który dopiero rozwijał karierę.
Dla młodego dziennikarza udział w „Awanturze o kasę” miał szczególne znaczenie. Było to jedno z jego marzeń, które udało mu się zrealizować. W październiku wystąpił w programie razem z kolegami.
Jeszcze przed emisją odcinka zapraszał widzów za pośrednictwem mediów społecznościowych, do oglądania programu, podkreślając, że jest to dla niego wyjątkowy moment:
Wyjątkowo po polsku, zapraszam na dzisiejszy odcinek “Awantury o kasę” z moim udziałem. Marzenie spełnione.
Po nagraniu odcinka uczestnik wracał do codziennej pracy w dziennikarstwie sportowym, regularnie publikując artykuły i relacje z wydarzeń sportowych.
Śmierć młodego dziennikarza w wieku zaledwie 26 lat poruszyła zarówno osoby pracujące przy produkcji, jak i widzów.
Krzysztof Ibisz w rozmowie z Kozaczkiem przyznał:
Każde spotkanie jest takie bardzo piękne i jak widzimy, czy oglądamy te odcinki, wysyłamy sobie te wiadomości… Jest nam bardzo smutno i przykro.
Odejście Damiana Kusta pozostawiło pustkę nie tylko w pracy dziennikarskiej, ale również wśród osób związanych z telewizją, które miały okazję poznać go podczas nagrań programu.
