NFL
Naprawdę to powiedział!
We wtorek wieczorem Zbigniew Ziobro opublikował w mediach społecznościowych długi komentarz, w którym odniósł się do swojej obecnej sytuacji oraz bieżącej polityki w Polsce i na Węgrzech. Były minister sprawiedliwości i poseł Prawa i Sprawiedliwości od pewnego czasu przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny. Ten fakt stał się jednym z punktów wyjścia do szerszej narracji, w której Ziobro broni działań władz w Budapeszcie i jednocześnie ostro krytykuje rząd w Warszawie.
W swoim wpisie wyraźnie zaznaczył, że postrzega Węgry jako państwo, które – jego zdaniem – zapewnia ochronę osobom prześladowanym politycznie. Na tym tle budował kontrast z obecną sytuacją w Polsce, za którą obarczył odpowiedzialnością rządzącą koalicję pod przewodnictwem Donalda Tuska.
Czytaj więcej:
W dalszej części wpisu Ziobro przeszedł do bezpośrednich oskarżeń pod adresem premiera. Donalda Tuska określił jako polityka „namaszczonego przez Ursulę von der Leyen”, któremu przypisał – jak napisał – „zasługi w stworzeniu przestępczej struktury złożonej z jego najbliższych przyjaciół i współpracowników”. Według Ziobry obecnie rządząca koalicja miała przejąć władzę „dzięki nielegalnej interwencji Brukseli”, czemu – jak podkreślał – zdecydowanie się sprzeciwiał, gdy sam był w rządzie.
Były minister przekonywał również, że stawiane mu obecnie zarzuty mają charakter odwetu politycznego.
– Teraz, z zemsty za moje działania jako prokuratora generalnego, stawiają mi fałszywe zarzuty – napisał.
Jednocześnie tłumaczył, że działania podejmowane przez nadzorowane przez niego Ministerstwo Sprawiedliwości miały charakter legalny i służyły interesowi publicznemu.
W kolejnym fragmencie wpisu Ziobro odniósł się do konkretnych decyzji finansowych z okresu, gdy kierował resortem sprawiedliwości. Jak zaznaczył, jego „zbrodnią” miało być to, że ministerstwo – działając na podstawie obowiązującej ustawy – przekazywało środki m.in. na nowoczesny sprzęt dla publicznych szpitali i straży pożarnej, zakup elektronicznych narzędzi do walki z przestępczością oraz remonty prokuratury.
W tym kontekście wspomniał także o swoim byłym zastępcy, Marcinie Romanowskim, który również otrzymał azyl na Węgrzech.
– Nigdy nie popełniliśmy przestępstwa i nie zostaliśmy za nic skazani. Jesteśmy natomiast celem przestępczych działań dyktatury Donalda Tuska – napisał Ziobro, stawiając tezę o systemowym charakterze działań wymierzonych w byłych przedstawicieli kierownictwa resortu.
Znaczną część wpisu Ziobro skierował bezpośrednio do lidera węgierskiej opozycji, Petera Magyara, stojącego na czele partii TISZA. W jednym z akapitów zapytał go wprost:
– A powie Pan Węgrom, co oznaczał dla Polski powrót Tuska do władzy?
Następnie sam udzielił odpowiedzi, wskazując – jego zdaniem – na zgodę polskiego rządu na przyjmowanie tysięcy nielegalnych migrantów bez kontroli.
– Niemieckie radiowozy wypuszczały, za jego zgodą, migrantów wprost na polskich ulicach! – napisał.
Ziobro oskarżył Tuska również o zadłużanie państwa, wzrost cen energii, kryzys w ochronie zdrowia oraz dążenie do legalizacji małżeństw homoseksualnych, co – według niego – miałoby prowadzić do umożliwienia adopcji dzieci przez takie pary. W tym kontekście stwierdził:
– Dlatego, panie Magyar, problemem dla Węgier nie jestem ja, lecz tacy ludzie jak Pan i Donald Tusk – ulegający zewnętrznym interesom i prowadzący do podporządkowania swoich krajów Brukseli.
Na zakończenie wpisu były minister przestrzegł Węgrów przed – jak to ujął – „naśladowcami Tuska”, pisząc:
– Z całego serca przestrzegam Węgrów przed naśladowcami Tuska, bo to droga do katastrofy, czego zdecydowanie bratankom Węgrom nie życzę!
Finałem wpisu były podziękowania dla premiera Węgier Viktora Orbána, który – jak napisał Ziobro – sprzeciwił się „bezprawiu, kłamstwu i politycznemu prześladowaniu”, a którego postawę niedawno miał docenić także prezydent USA Donald Trump.
