Connect with us

NFL

To już koniec…

Published

on

Noc z wtorku na środę czasu polskiego przyniosła nam hitowe zestawienie z udziałem Igi Świątek. Nasza reprezentantka stanęła do rywalizacji z Jeleną Rybakiną o półfinał Australian Open. Panie zameldowały się na Rod Laver Arena tuż po godz. 1:30. Gdy obie po raz ostatni rywalizowały ze sobą w Melbourne, wówczas lepsza okazała się reprezentantka Kazachstanu. Dziś również triumfowała mistrzyni ubiegłorocznego WTA Finals – 7:5, 6:1. Oto co się wydarzyło w batalii o najlepszą “4”.

Iga Świątek już po raz szósty z rzędu dotarła do ćwierćfinału wielkoszlemowej imprezy, dzięki czemu stała się najmłodszą tenisistką od ery Sereny Williams, która dokonała tej sztuki. Raszynianka zapewniła sobie to osiągnięcie dzięki pewnej wygranej w starciu z Maddison Inglis. Reprezentantka Australii zaczepiła się na grę dopiero w drugim secie, ale ostatecznie przełożyło się to tylko na pojedyncze gemy. Polka wygrała spotkanie 6:0, 6:3 i zameldowała się w najlepszej “8” Australian Open.

Dziś poprzeczka dla wiceliderki rankingu powędrowała zdecydowanie wyżej. Na jej drodze do półfinału znalazła się Jelena Rybakina. Ich ostatni oficjalny mecz, który został rozegrany podczas WTA Finals 2025, zakończył się zwycięstwem reprezentantki Kazachstanu. Wówczas triumfatorka Wimbledonu sprzed kilku lat przerwała passę czterech przegranych spotkań w bezpośredniej rywalizacji. Potem obie zmierzyły się ze sobą jeszcze w pokazowych rozgrywkach w Shenzhen, pod koniec okresu przygotowawczego do nowego sezonu. I tam Iga wzięła mały rewanż, triumfując w dwóch setach. Na prawdziwy polowała jednak w nocy z wtorku na środę czasu polskiego. Zapowiadała się pasjonująca batalia.

Mecz rozpoczął się od serwisu Rybakiny. Premierowy punkt trafił na konto reprezentantki Kazachstanu, ale później brakowało jej pierwszego podania, co doskonale wykorzystała nasza zawodniczka. Świątek posyłała agresywne returny i od razu wywierała sporą presję na rywalce. Iga wywalczyła przełamanie do 15 i rozpoczęła spotkanie od prowadzenia. Po zmianie stron Jelena poszukiwała natychmiastowej odpowiedzi. Przy dwóch break pointach Raszynianka przetrwała wymiany, ale przy trzecim to ona popełniła błąd. W związku z tym na tablicy wyników zrobił się remis.

Wiceliderka rankingu WTA dobrze zainaugurowała trzecie rozdanie, szybko zgarnęła trzy akcje na swoje konto. Potem Rybakina zaczęła trafiać pierwszym serwisem, a przy jednym zagraniu Polka posłała piłkę do korytarza deblowego. Ostatecznie mistrzyni WTA Finals 2025 zdołała wyjść z 0-40. Nie przeszkodził jej w tym nawet podwójny błąd serwisowy, który zanotowała przy premierowej szansie na 2:1. Potem swoje podanie utrzymała także 24-latka. Podczas piątego gema pojawiła się mini szansa dla Świątek, prowadziła 30-15 na returnie. Mimo to przeciwniczka znów uniknęła przełamania.

W następnych minutach Jelena zaczęła się rozkręcać na serwisie, przez co mogła generować presję na naszej reprezentantce, która podawała jako druga w kolejności. Iga dobrze weszła w ósmego gema, wygrała pierwsze dwie akcje dzięki bardzo dobremu serwisowi. Potem zrobiło się 30-30, ale od tego momentu znów wróciło skuteczne podanie po stronie turniejowej “2”. Panie zbliżały się do kluczowych rozstrzygnięć w partii. Gdy wydawało się, że obie pewnie zmierzają w kierunku tie-breaka, nagle Świątek wpadła w kłopoty w dwunastym gemie. Chociaż prowadziła już 30-0, to potem sytuacja zaczęła się układać po myśli Kazaszki. Wynikało to głównie z faktu, że w końcówce brakowało Idze “jedynki”. Pierwszego setbola Polka obroniła w znakomitym stylu, ale przy drugim nasza reprezentantka popełniła już błąd. Dzięki temu mistrzyni ubiegłorocznego WTA Finals triumfowała w premierowej partii 7:5.

Drugą odsłonę znów inaugurowała Rybakina. Mimo kilkuminutowej przerwy i faktu, że Świątek udała się do szatni, obserwowaliśmy jakby kontynuację wydarzeń z końcówki poprzedniego fragmentu spotkania. Reprezentantka Kazachstanu szła na fali, a Raszynianka była wyraźnie poirytowana faktem, że serwis przestał jej pomagać. Tuż po zmianie stron doszło do przełamania do zera i zrobiło się 2:0 z perspektywy Jeleny. W trakcie trzeciego rozdania pojawił się cień nadziei dla Igi, że może uda się od razu zniwelować stratę. Było 30-15 na returnie. Od tamtej pory triumfatorka WTA Finals 2025 ponownie pokazała ogromną swobodę w grze i powiększyła przewagę do trzech “oczek”.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247