NFL
Naprawdę to powiedziała!
Rywalizacja w Melbourne zakończyła się dla Polki w sposób niezwykle dotkliwy, co potwierdzają pomeczowe statystyki publikowane przez “The Tennis Letter”. Jelena Rybakina, okrzyknięta “Terminatorem”, pokonała Świątek 7:5, 6:1, nie dając jej w drugim secie żadnych szans na nawiązanie wyrównanej walki.
Dla Igi ten wynik oznacza koniec marzeń o skompletowaniu Wielkiego Szlema w tym roku, co wyraźnie wpłynęło na jej nastroje podczas spotkania z dziennikarzami. Sportsmenka przyznała, że zmiany techniczne są dla niej procesem żmudnym:
„Pewne kwestie techniczne są dla mnie dość trudne, by przejść przez proces ich zmiany w płynny sposób”.
Podczas konferencji Świątek ogłosiła plan, który może całkowicie odmienić jej nadchodzący sezon, ale jednocześnie budzi obawy o jej pozycję w rankingu WTA. Tenisistka zadeklarowała, że zamierza zrezygnować z udziału w niektórych prestiżowych turniejach rangi 1000, aby zyskać czas na spokojny trening i regenerację. Jak sama podkreśliła, stawia teraz na długofalowy rozwój zamiast doraźnej pogoni za punktami:
„Zasadniczo skupię się na tym i zobaczymy, co będzie dalej. Jest kilka rzeczy, które mogę zmienić, by grać lepiej. Spróbuję to zrobić w nadchodzących tygodniach i miesiącach”.
Kluczowym powodem rozgoryczenia Igi jest trudność w implementacji poprawek technicznych, nad którymi pracowała z nowym sztabem w okresie przygotowawczym. Polka ze szczerością spogląda na konkurencję z męskiego touru, co wywołało poruszenie wśród komentatorów szukających przyczyn jej obecnej formy.
„Widzę na przykład Carlosa, który zmienia serwis co roku. Dla mnie jedna mała rzecz zajmuje znacznie więcej czasu” – wyznała Świątek.
Świadomość, że u innych proces ten przebiega sprawniej, pogłębiła jej poczucie frustracji po przegranym meczu, w którym serwis okazał się jej najsłabszym punktem.
