NFL
Naprawdę to powiedział!
Wyszukaj w serwisie
Szukaj
NEWSY
TYLKO U NAS
Marcin Hakiel w jednym z najnowszych wywiadów otworzył się w nietypowy sposób na temat swojego dawnego małżeństwa, a jego słowa mogą zaskoczyć nawet tych, którzy śledzili każdy krok jego relacji z Katarzyną Cichopek.
Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek
Rozwód Hakiela i Cichopek
Marcin Hakiel po latach o ślubie z Katarzyną Cichopek
Marcin Hakiel i Katarzyna Cichopek
Historia Marcina Hakiela i Katarzyny Cichopek przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych opowieści w polskim show-biznesie. Para poznała się w 2005 roku na parkiecie programu „Taniec z gwiazdami”, który w tamtym czasie bił rekordy popularności. Ona – młoda aktorka znana z serialu „M jak miłość”, on – doświadczony tancerz turniejowy i instruktor. Ich taneczna współpraca bardzo szybko przerodziła się w relację prywatną, która od początku budziła ogromne zainteresowanie mediów i widzów. Z tygodnia na tydzień stawali się jedną z najbardziej komentowanych par w Polsce.
Wspólne występy w programie nie tylko przyniosły im zwycięstwo w show, ale także otworzyły drzwi do intensywnej obecności w mediach. Ich relacja była postrzegana jako naturalna kontynuacja telewizyjnej historii – romantyczna, dynamiczna i oparta na wspólnej pasji. W kolejnych latach Hakiel i Cichopek regularnie pojawiali się razem na branżowych wydarzeniach, premierach i kampaniach reklamowych. Dla wielu byli przykładem udanego połączenia świata sportu tanecznego z aktorstwem i telewizją.
W 2008 roku para wzięła ślub, który był szeroko relacjonowany przez media plotkarskie i serwisy informacyjne. Ceremonia odbyła się z rozmachem, a zainteresowanie opinii publicznej tylko umocniło ich pozycję jako jednej z najbardziej rozpoznawalnych par w kraju. W kolejnych latach oboje rozwijali swoje kariery zawodowe. Katarzyna Cichopek kontynuowała pracę aktorską i telewizyjną, pojawiając się w popularnych produkcjach i programach rozrywkowych, natomiast Marcin Hakiel skupiał się na działalności tanecznej, prowadzeniu szkół tańca oraz udziale w projektach związanych z choreografią.
Ich wspólna obecność w mediach była przez długi czas czymś naturalnym i oczywistym. Wywiady, sesje zdjęciowe oraz występy publiczne budowały obraz stabilnej, dobrze funkcjonującej pary, która potrafi łączyć życie zawodowe z prywatnym. Przez wiele lat stanowili jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów polskiego show-biznesu, a ich historia była regularnie przywoływana jako przykład relacji, która zaczęła się w blasku reflektorów i na oczach milionów widzów.
Rozwód Hakiela i Cichopek
Rozstanie Marcina Hakiela i Katarzyny Cichopek stało się jednym z najgłośniejszych wydarzeń w polskim show-biznesie w 2022 roku. Informacja o zakończeniu wieloletniego związku pojawiła się w przestrzeni publicznej nagle i wywołała ogromne zainteresowanie mediów oraz odbiorców. Para, która przez lata była postrzegana jako stabilna i zgodna, poinformowała o swojej decyzji w oficjalnym komunikacie, podkreślając, że rozstanie nastąpiło w atmosferze wzajemnego szacunku i troski o dobro dzieci. Od tego momentu ich życie prywatne znalazło się pod szczególną obserwacją, a każde kolejne doniesienie było szeroko komentowane.
Po rozstaniu oboje zaczęli funkcjonować w mediach już nie jako duet, lecz jako niezależne postacie. Katarzyna Cichopek skupiła się na pracy zawodowej, pozostając aktywna w telewizji i angażując się w kolejne projekty. Jej obecność w programach śniadaniowych i produkcjach rozrywkowych utrzymywała ją w centrum zainteresowania widzów, a zmiany w jej życiu prywatnym szybko stały się tematem publikacji portali plotkarskich. Aktorka nie unikała wydarzeń branżowych i konsekwentnie budowała swój wizerunek jako osoby skoncentrowanej na karierze i codziennych obowiązkach.
Równolegle Marcin Hakiel również rozpoczął nowy etap życia. Skupił się na prowadzeniu szkół tańca oraz działalności biznesowej, a jednocześnie coraz częściej pojawiał się w mediach społecznościowych, gdzie dzielił się fragmentami codzienności. Z czasem w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się informacje o nowych relacjach uczuciowych obojga, co tylko podsycało zainteresowanie opinii publicznej.
Nowe związki zarówno Hakiela, jak i Cichopek były przedstawiane jako symbol zamknięcia jednego rozdziału i otwarcia kolejnego. Media chętnie porównywały te relacje do ich wcześniejszego małżeństwa, próbując znaleźć podobieństwa lub różnice w sposobie funkcjonowania pary w przestrzeni publicznej.
Marcin Hakiel po latach o ślubie z Katarzyną Cichopek
Marcin Hakiel zdecydował się wrócić do tematu, który jeszcze do niedawna konsekwentnie omijał. W rozmowie z dziennikarzem Wiktorem Krajewskim tancerz po raz pierwszy w tak otwarty sposób odniósł się do okoliczności, w jakich podejmował jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Hakiel przyznał wprost, że dziś, patrząc na wydarzenia sprzed lat, widzi je inaczej niż wtedy, gdy miał dwadzieścia kilka lat i intensywnie funkcjonował w świecie tańca, telewizji i medialnej presji:
Byłem młody, podjąłem taką decyzję. Teraz, z perspektywy czasu, myślę, że może byłem za młody na taką decyzję. Zawsze chciałem mieć rodzinę. Mieć nałóg od rodziny niż jakichś turbo baletów. No i tak to się poukładało, nie wchodząc w szczegóły, myślę, że to były podjęte decyzje dookoła nas, a nie przez nas. Ludzie, z którymi przebywaliśmy, trochę na to wpłynęli, chociaż finalnie to była nasza decyzja. Ale w ogóle nie żałuję. To niewłaściwy tok myślenia
W swojej wypowiedzi tancerz podkreślił, że ślub z Cichopek był częściowo wynikiem presji, jaką odczuwał wokół siebie:
Część przyjaciół z naszej paczki brała te śluby i myślę, że to było dla mnie jakieś spełnienie rodziny, którą zawsze chciałem. Może jakbym był bardziej zbudowany, to inaczej bym to rozegrał. Myślę, że jakby mój syn w wieku 25 lat do mnie przyszedł, że chce wziąć ślub, powiedziałbym: „Wiesz co, może zaczekaj”
Te słowa wybrzmiały szczególnie mocno, bo rzadko zdarza się, by publiczna osoba w tak bezpośredni sposób komentowała decyzję sprzed niemal dwóch dekad, bez żalu, ale z wyraźną świadomością, jak bardzo zmienia się perspektywa wraz z upływem lat.
