CELEBRITY
Gwiazda nie może się podnieść po śmierci męża. Ma już planować własny pogrzeb
Dolly Parton, niekwestionowana ikona muzyki country, w ostatnich miesiącach przeżywa wyjątkowo trudny okres. W marcu 2025 r. poinformowała o śmierci męża Carla Deana. Jak donoszą zagraniczne media, strata ukochanego oraz niedawne kłopoty zdrowotne sprawiły, że 80-letnia gwiazda zaczęła myśleć o własnym pogrzebie.
Dolly Parton ma już 80 lat.2
Zobacz zdjęcia
Dolly Parton ma już 80 lat. Foto: AFF/Alamy Live News / Be&w
Dolly Parton przez większość swojego życia mogła liczyć na wsparcie męża. Para poznała się w latach 60., kiedy młoda artystka przyjechała do Nashville, by realizować muzyczne marzenia. Poznali się przed lokalną pralnią, a już dwa lata później wzięli kameralny ślub. Carl, choć unikał blasku fleszy, był dla Dolly ogromnym wsparciem przez kolejne dekady.
— Ważne, żeby mieć w swoim narożniku kogoś, kto kocha cię za to, kim jesteś. To wielka pociecha, gdy wiesz, że ktoś pokochał cię, zanim stałaś się gwiazdą — wspominała w jednym z wywiadów Dolly Parton.
W marcu 2025 r. wokalistka przekazała informację o śmierci Carla Deana. Uroczystość pogrzebowa miała charakter prywatny, a Dolly do dziś nie potrafi pogodzić się z utratą ukochanego męża.
Problemy zdrowotne Dolly Parton
Trudne chwile związane z żałobą odbiły się na zdrowiu artystki. Pod koniec 2025 r. Dolly Parton ogłosiła, że musi przełożyć swoją rezydenturę koncertową w Las Vegas na kolejny rok ze względu na złe samopoczucie. Informacja ta wywołała niepokój wśród fanów na całym świecie.
