CELEBRITY
Dokładnie o 20.00 fundacja Cancer Fighters zamyka wszystkie zbiórki. Tyle udało się zebrać tylko na jednej z nich, gigantyczna kwota
Fundacja Cancer Fighters kończy dziś wszystkie prowadzone zbiórki, a jedna z nich już teraz przyciąga uwagę ogromem wsparcia, jakie udało się zgromadzić. Kwota, którą udało się zebrać tylko w tym jednym przypadku, robi wrażenie i pokazuje skalę zaangażowania darczyńców, jakiej mało kto się spodziewał.
Skala mówi sama za siebie
Wszystko zaczęło się od prostego pomysłu, który w krótkim czasie urósł do czegoś znacznie większego. Stream charytatywny Łatwoganga nie miał skomplikowanej koncepcji ani rozbudowanej oprawy. Kluczowy był jeden impuls — utwór „Ciągle tutaj jestem”, nagrany przez Bedoesa 2115 razem z 11-letnią Mają, która zmaga się z chorobą nowotworową. To właśnie ten moment zapoczątkował dziewięć dni transmisji na żywo. Całość opierała się na bardzo prostej formule. W tle bez przerwy leciał ten sam utwór, a widzowie byli zachęcani do wpłat na pomoc dzieciom chorym na raka. Bez dodatkowych atrakcji, bez zmiany zasad w trakcie. Liczyła się powtarzalność i jasny cel. Z każdą kolejną godziną pojawiało się coraz więcej osób, a licznik wpłat systematycznie rósł.
Początkowo wyglądało to jak inicjatywa skierowana głównie do stałej społeczności twórcy. Szybko jednak okazało się, że zasięg wykracza poza tę grupę. Informacja o streamie zaczęła krążyć szerzej, trafiając także do osób spoza typowego kręgu widzów internetowych transmisji. W efekcie wydarzenie stało się jednym z bardziej zauważalnych projektów charytatywnych w polskim internecie. Co istotne, obyło się bez wsparcia dużych kampanii reklamowych czy tradycyjnych mediów. Całość opierała się głównie na zaangażowaniu odbiorców i konsekwentnym prowadzeniu transmisji.
