CELEBRITY
Bracia mniejsi czuwali przed kościołem. Do końca towarzyszyli “posłowi od zwierząt”
W Sosnowcu odbyło się ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki. Przed kościołem św. Joachima zgromadzili się opiekunowie z psami, oddając hołd posłowi, dla którego walka o los zwierząt była priorytetem.
To on dawał im głos w Sejmie. Teraz zwierzęta pojawiły się na jego pogrzebie.
To on dawał im głos w Sejmie. Teraz zwierzęta pojawiły się na jego pogrzebie. Foto: Facebook, Fakt.pl
Uroczystości pogrzebowe 36-letniego polityka Lewicy zgromadziły licznych żałobników. Podczas gdy wewnątrz kościoła przemawiali bliscy, przed budynkiem czuwały psy, którym poseł poświęcił życie.
Psy przed kościołem w Sosnowcu. Niezwykły hołd dla Łukasza Litewki
W środę, 29 kwietnia, o godz. 13.30 w kościele pw. św. Joachima w Sosnowcu rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki. 36-letni poseł Lewicy był znany z ogromnego zaangażowania w pomoc potrzebującym i ochronę zwierząt. Przed świątynią, przy ustawionym telebimie, pojawiła się grupa osób z psami.
“Przywieź go z Warszawy”. Czarzasty ujawnia treść rozmowy z posłem
Podczas nabożeństwa głos zabrał marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. W swoim wystąpieniu podkreślił, że Litewka był człowiekiem niezależnym, dla którego “nie polityka, a stworzenia” były najważniejsze. Czarzasty przytoczył sytuację z Wielkanocy 2021 r., kiedy poseł poprosił go o nietypową przysługę.
— Dzwoni, mówi: “w Warszawie jest pies, dla którego znalazłem dom w Sosnowcu. Przywieź go”. Przywiozłem, bo to było dla niego ważne — relacjonował marszałek. Dodał, że Litewka potrafił jednoczyć ludzi o różnych poglądach, a dla wielu osób w trudnych sytuacjach życiowych był “ostatnią szansą na ratunek”.
Plakaty z psami zamiast haseł. Tak Łukasz Litewka zmienił politykę
