Connect with us

CELEBRITY

Świadek wstrząsającego wypadku posła Litewki ujawnia nieoczekiwane szczegóły. Co naprawdę wydarzyło się na drodze do Dąbrowy Górniczej?

Published

on

Search
USAtalkin
USAtalkin
CELEBRITYŚwiadek wstrząsającego wypadku posła Litewki ujawnia nieoczekiwane szczegóły. Co naprawdę wydarzyło się na drodze do Dąbrowy Górniczej?Published 4 days ago on April 24, 2026By George williams

Poseł Łukasz Litewka (†36 l.) wybrał się na przejażdżkę rowerową, która kosztowała go życie. Pokonał zaledwie 3 km od miejsca zamieszkania, gdy doszło do tragedii. Zginął na miejscu. Uderzył w niego samochód marki Mitsubishi. Jak wykazała sekcja zwłok, parlamentarzysta zmarł na skutek krwotoku z tętnicy udowej. “Fakt” dotarł do świadka, który przejeżdżał obok miejsca tragedii.

Do wypadku doszło 23 kwietnia, tuż po godz. 13.23 przy ul. Kazimierzowskiej na odcinku drogi administracyjnie przypisanej Dąbrowie Górniczej. Z nieustalonych do tej pory przyczyn, 57-letni kierowca z Sosnowca zjechał na pas w stronę Dąbrowy Górniczej i uderzył w jadącego rowerem parlamentarzystę.

57-latek twierdził, że zasłabł i stracił przytomność. Ocknął się, gdy byli przy nim ratownicy. Prokuratura bada wiarygodność jego relacji. W chwili wypadku nie było zbyt dużego ruchu. Na jezdni nie ma śladów hamowania. Pozostały tylko ślady bieżnika po wbitych kołach pojazdu w przydrożny rów. Kierowca nie miał też kamery w samochodzie. Śledczym pozostają poza opiniami biegłych, relacje świadków, a ci widzieli zdarzenie tuż po tragedii. “Fakt” dotarł do jednego z nich.

Jechałam pasem z Sosnowca w stronę Dąbrowy Górniczej, by odebrać dziecko ze szkoły — opowiada “Faktowi” młoda kobieta.

— Z daleka zobaczyłam policyjny radiowóz, który miał niebieskie sygnały. Stał na moim pasie. Stał też wóz straży pożarnej. Zobaczyłam samochód w rowie. Był przodem do mnie. Auto miało rozbitą przednią szybę. Za autem, po prawej stronie w chaszczach, zauważyłam stojącego policjanta — opowiada.

Jak relacjonuje kobieta, ok. 10 m dalej na poboczu leżał zgnieciony rower. — Pogięty rower leżał na szutrowej drodze prowadzącej z lasu. Auto stało w poprzek drogi, wbite było w rów melioracyjny — mówi nam roztrzęsiona kobieta.

Jak dodaje, z drogi wydawało się, że samochód uderzył w drzewo. — Nie dzwoniłam na służby, policja była na miejscu. Docierał do mnie głos nadjeżdżających syren — wspomina wstrząsające wydarzenia.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247