Connect with us

CELEBRITY

Zbiórka Łatwoganga poruszyła Polaków. Policja odebrała jedno zgłoszenie

Published

on

Łatwogang przez dziewięć dni prowadził charytatywny stream, który przyciągnął miliony widzów i zamienił kawalerkę na warszawskiej Pradze-Południe w centrum największej internetowej akcji pomocowej ostatnich lat. Licznik rósł jak kula śnieżna, kolejne miliony dopisywały się błyskawicznie, a przed budynkiem zgromadził się rozemocjonowany tłum. Było tak gorąco, że ktoś powiadomił policję. Jak ustalił “Fakt”, interwencja była tylko jedna i nie doszło do żadnego naruszenia prawa.

Emocje sięgały zenitu. Balkon kawalerki stał się sceną internetowego wydarzenia.10
Zobacz zdjęcia
Emocje sięgały zenitu. Balkon kawalerki stał się sceną internetowego wydarzenia. Foto: REUTERS/Kacper Pempel

Relacja na żywo, prowadzona przez dziewięć dni (bez przerwy, dzień i noc) przez influencera Łatwoganga, nie tylko przyniosła rekordową kwotę dla dzieci chorych na raka, podopiecznych fundacji Cancer Fighters. W pewnym momencie przyciągnęła przed ekrany ponad milion widzów i stała się najchętniej oglądaną transmisją internetową na świecie. Choć wszystko działo się w należącej do 23-latka niewielkiej kawalerce na trzecim piętrze, przewinęły się tam dziesiątki znanych osób: artyści, aktorzy i influencerzy. Jedni przynosili przedmioty na licytacje, inni golili głowy w geście solidarności z chorymi dziećmi.

Kawalerka, która stała się centrum internetu
W pewnym momencie nawet przypadkowy mężczyzna wspiął się na balkon mieszkania, by pogratulować organizatorom. Twórcy natychmiast zareagowali, apelując, by nikt nie próbował powtarzać takiego zachowania. Jak sami przyznawali, na początku akcji obawiali się reakcji sąsiadów i przepraszali za hałas. Okazało się jednak, że mieszkańcy podeszli do sprawy ze zrozumieniem. Pojawiały się nawet wiadomości z gratulacjami i wsparciem dla inicjatywy. Mimo skali i spontaniczności wszystko przebiegało spokojnie.

Ktoś zadzwonił na policję
Gdy licznik zbliżał się do historycznego wyniku, gorąco zrobiło się nie tylko w mieszkaniu, ale i na zewnątrz. W okolicy bloku zaczęły pojawiać się grupy osób. To wystarczyło, by ktoś powiadomił policję. Pojawiła się obawa, że w rejonie przejścia dla pieszych może dojść do utrudnień w ruchu.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247