CELEBRITY
Blanka Lipińska ogoliła głowę na streamie. Po powrocie do domu przyszło załamanie
Na wizji był uśmiech i żarty. Po powrocie do domu – zupełnie inne emocje. Ten moment wielu widzów zapamięta najmocniej.
Blanka Lipińska po zgoleniu głowy. „Nie chcę patrzeć w lustro”
Blanka Lipińska dołączyła do grona osób, które podczas charytatywnego streamu Łatwoganga zdecydowały się zgolić włosy w geście solidarności z pacjentami onkologicznymi.
Na transmisji zachowywała dystans i próbowała rozładować napięcie.
– Mam piękny kształt głowy – żartowała na żywo.
Dopiero później przyszło zderzenie z rzeczywistością. Po powrocie do domu opublikowała nagranie, w którym opowiedziała o swoich emocjach.
– Jak wyszłam ze streama i spojrzałam w lustro pierwszy raz, pomyślałam, że nie chcę patrzeć w lustro przez co najmniej parę tygodni – przyznała.
„Ja miałam wybór, oni nie”. Mocne słowa po akcji
Blanka Lipińska podkreśliła, że jej decyzja była świadoma i dobrowolna. Zestawiła ją jednak z doświadczeniem osób chorych na raka.
– Ja to zrobiłam z premedytacją. I ja miałam wybór. A kobiety chore na raka? Dzieciaki. One tego wyboru nie mają – mówiła.
Te słowa szybko odbiły się szerokim echem w sieci.
– Ja dopiero teraz, nie mając włosów, zrozumiałam, co oni przeżywają. To jest po prostu straszne – dodała.
Symboliczny gest podczas zbiórki Łatwoganga
Zgolenie głowy było jednym z najmocniejszych momentów dziewięciodniowej transmisji prowadzonej przez Łatwoganga. W podobny sposób solidarność z chorymi wyraziło wiele osób publicznych.
