CELEBRITY
Ktoś zostawił to w miejscu tragedii Łukasza Litewki. Bardzo wymowne
“Ja to tu tylko zostawię…” — głosi jeden z liścików, który ktoś przyniósł na miejsce tragedii Łukasza Litewki. Każdy, kto zna działalność posła, dobrze wie, co oznaczają te słowa. Tak kończył lub zaczynał swoje wpisy w sieci, gdy nagłaśniał kolejną zbiórkę dla potrzebujących. Dziś miejsce, w którym zginął to jeden wielki ołtarz pamięci.
Morze zniczy, maskotki, zdjęcie i liścik z wymownym zdaniem: Ja to tu tylko zostawię. 14
Zobacz zdjęcia
Morze zniczy, maskotki, zdjęcie i liścik z wymownym zdaniem: Ja to tu tylko zostawię. Foto: Dawid Markysz / Edytor
Niedziela, 26 kwietnia. To trzy dni od tragicznego wypadku w Dąbrowie Górniczej, w którym zginął uwielbiany poseł i działacz społeczny Łukasz Litewka (†36 l.).
Byliśmy w miejscu tragedii Łukasza Litewki. Coś bardzo przykuwa wzrok
Reporterzy “Faktu” odwiedzili ul. Kazimierzowską. Miejsce wypadku wygląda dziś przejmująco. Wciąż są tu ludzie. Przychodzą, płaczą, zamyślają się i modlą. Wielu zostawia znicze, kwiaty, maskotki — wciąż ich przybywa.
Śmierć Łukasza Litewki. Ta decyzja sądu w sprawie kierowcy może się nie spodobać
Przy zdjęciu uśmiechniętego Łukasza Litewki ktoś położył liścik. Na nim napisano kilka słów.
Ja to tu tylko zostawię.
— napisano. Każdy, kto zna działalność posła, dobrze wie, co oznaczają te słowa. Tak kończył lub zaczynał swoje wpisy w sieci, gdy nagłaśniał kolejną zbiórkę dla potrzebujących.
Morze zniczy w miejscu wypadku posła Łukasza Litewki
Tych kilka słów stało się wymownym hasłem jego zaangażowania w pomoc ludziom i zwierzętom. Ludzie wciąż dzielą się swoimi przemyśleniami na temat tej tragedii, wielu wciąż nie może uwierzyć, że Łukasz Litewka nie żyje.
Wpisami wciąż zapełnia się także księga kondolencyjna wystawiona w Urzędzie Miejskim w Sosnowcu. Uruchomiono także jej wersję wirtualną.
