NFL
Rafał Trzaskowski wyraził swoje zdanie na temat udziału Krzysztofa Stanowskiego w wyborach, podkreślając, że nie podoba mu się ta forma autopromocji.
Rafał Trzaskowski musiał pogodzić się z przegraną w wyborach prezydenckich z Karolem Nawrockim, a teraz w rozmowie z Żurnalistą, wyznał, co sądzi o udziale w wyborach Krzysztofa Stanowskiego. Prezydent Warszawy nie owijał w bawełnę. “Mi się nie podoba” — zaznaczył 54-latek
Rafał Trzaskowski niewielką różnicą głosów przegrał w drugiej turze wyborów prezydenckich z Karolem Nawrockim. Krzysztof Stanowski z kolei w pierwszej turze otrzymał jedynie 1,24 proc. głosów wyborców. Rafał Trzaskowski nie ukrywa, że to, co zrobił dziennikarz, właściciel Kanału Zero, było niepotrzebne.
Ja uważam, że jakby robienie kabaretu z wyborów prezydenckich do niczego dobrego nie prowadzi. Jest mnóstwo, znaczy, dobry dziennikarz może pokazywać pewne absurdy, ale jednak z punktu perspektywy dziennikarza, a nie kogoś, kto nagle startuje w wyborach. Mi się tego typu autopromocja nie podoba […] ” — nie krył Rafał Trzaskowski, zaznaczając, że nie podoba mu się idea ośmieszenia samych wyborów prezydenckich, mimo iż uważa Stanowskiego za dobrego dziennikarza.
Albo się jest obserwatorem, albo się jest stand-uperem, albo się jest poważnym dziennikarzem, albo się jest uczestnikiem sceny politycznej. Nie da się robić wszystkiego naraz, bo każda z tych ról będzie wtedy wypaczona, więc ja nie jestem zwolennikiem tego, żeby dziennikarz wchodził w rolę polityka, robiąc sobie tak naprawdę bekę. To jest najprostsze. Jak ja bym sobie założył, że wejdę teraz do wyborów, będę se jaja robił ze wszystkich, naprawdę byłbym mistrzem. Mistrzem świata, tylko po co?” — dodał prezydent Warszawy w rozmowie z Żurnalistą. Rafał Trzaskowski jasno zaznaczył, że wybory prezydenckie są zbyt poważną sprawą, żeby robić sobie z nich “bekę”.
