CELEBRITY
Zaskakujący komunikat Tymbarku po zakończeniu akcji Łatwoganga. Firma wydała komunikat
Zaskakujący zwrot akcji po zerwaniu głośnej umowy reklamowej. Jak wynika z opublikowanego w sieci oświadczenia wideo, losy wyprodukowanej już partii towaru zostały wreszcie rozstrzygnięte. Producent zrezygnował z własnych zysków i podjął nieoczekiwaną decyzję o wielowymiarowym wsparciu dla potrzebujących.
Dylemat wokół wyprodukowanej partii towaru
Z opublikowanego nagrania dowiadujemy się, że obecność na rynku napojów z wizerunkiem twórcy to wynik bezprecedensowego kompromisu.
Pierwotnie umowa marketingowa została natychmiastowo rozwiązana, przez co przedsiębiorstwo stanęło przed dylematem dotyczącym gotowego towaru.
„Pół roku temu, jeszcze przed tym wszystkim co się wydarzyło, podjąłem współpracę z Tymbarkiem i wynikiem tej współpracy jest mój produkt, jest moje picie, które… które miało wyjść w maju”.
Zdecydowano się na dystrybucję, aby zapobiec marnowaniu żywności, jednak na specjalnych warunkach.
„Mój napój wychodzi tylko dlatego, że tak jak już mówiłem, mieliśmy do wyboru wylać napój lub podjąć decyzję że przeznaczamy cały zysk z napoju na fundację” – oświadcza twórca na wideo.
Całość środków ze sprzedaży tej partii zasili bezpośrednio budżet organizacji Cancer Fighters.
„Więc wraz z Tymbarkiem doszliśmy do konkluzji, że Tymbark powiedział, że wszystkie pieniądze, które to picie zarobi, w sensie po prostu wszystkie pieniądze ze sprzedaży z tego picia, pójdą na rzecz fundacji Cancer Fighters”.
Nowy produkt dedykowany pacjentom onkologicznym
Producent zadeklarował również długofalowe działania charytatywne. Zgodnie ze źródłowym nagraniem, firma stworzy nowy produkt, z którego dochód wspomoże pacjentów.
„Po pierwsze Tymbark podczas transmisji obiecał że stworzy napój z którego wszystkie zyski pójdą na rzecz fundacji Cancer Fighters. Ten napój który będzie robił Tymbark jest zupełnie innym napojem niż ten który teraz wychodzi z moim wizerunkiem” – informuje autor materiału.
