NFL
Ważny apel 👇
Doda ujawniła szczegóły okrucieństwa, jakie ma miejsce w wielu polskich schroniskach. Teraz kolejny raz poruszyła bardzo ważny temat związany z patoschroniskami. Zaapelowała o wspólny protest, który odbędzie się jutro (24.01) w Sobolewie.
Doda zaangażowała się w organizowanie pomocy dla schronisk w całej Polsce. Jednocześnie zwróciła uwagę opinii publicznej na dramatyczną sytuację tych placówek, szczególnie dotkniętych zimowymi mrozami. Duży rozgłos zyskały także sprawa z Bytomia i Sobolewa, które artystka nagłośniła w ostatnich tygodniach. Chodzi o miejsca, w którym przez lata miało dochodzić do rażących zaniedbań i niedopuszczalnego traktowania zwierząt. Sama Doda, porównując sytuację w Sobolowie, podkreśliła: „Przy tym wszystkim Bytom to jest domowe przedszkole”.
Doda podczas ostatniej relacji na żywo, na swoim Instagramie opowiedziała o swojej wizycie w s chronisku w Sobolewie.
Pierwszy raz widziałam schronisko, gdzie psy nie mają imion (…). Pierwszy raz widziałam psy tak agresywne i zlęknione
Doda mówiła o tym, że w schronisku nie ma wolontariuszy. Psy nie wychodzą na spacery. Sytuacja tam jest wręcz tragiczna.
Budy są nieocieplone, nie ma wiatrołapów, nie ma ubrań, nie ma nic
– dodała Doda.
Sobolew jutro macie tam proces, cała Polska do was tam jedzie – mam nadzieję (…) Bardzo proszę, żebyście przyszli jutro na proces. Są transporty, żebyście mogli tam dojechać
Doda w live opowiedziała, że rzuca wszystko i zajmuje się tą sprawą. To właśnie losy biednych zwierząt są teraz priorytetowe.
Usiadłam i płakałam, jak wyszłam od tego wójta (…). To jest taka niemoc, to jest taka bezsilność, dlatego tak bardzo was potrzebuję
Podkreśliła także, że ma żal do innych celebrytów, którzy wiedzieli o krytycznych warunkach w schroniskach i nic z tym nie zrobili.
Mam żal, ogromny żal do kilku celebrytów. Przejrzałam bardzo dużo nagrań aktywistek, które świetnie opowiadają jak działają schroniska. Oczy mi się tak otwierały. Myślałam, że zwymiotuje na telefon z nerwów. W pewnym momencie pada nazwisko celebrytki – trzech, a jednej, która była naprzeciwko mnie w sejmie ostatnio. O wszystkim wiedzą już od dawna. Mam żal, że nie nagłośniliście, że nie wzięliście swoich social mediów, swoich zasięgów do tego, żeby powiedzieć i otworzyć nam oczy wcześniej
Doda podczas relacji na żywo podkreśliła, że nie ma sensu, aby ktoś chodził za nią w miejsca, którym ona już pomaga. Ważne jest to, aby sprawdzić również inne patoschroniska.
Chodzenie za mną krok w krok na prawdę nie pomaga zwierzętom. Trzeba wykorzystać kamery TVN-u, nie do tego co już jest rozpromowane, tylko to co jeszcze nie jest (…). Jedź tam
