CELEBRITY
W Sejmie ślubowanie, a Duda nagle wypalił o prezydencie. Tego nikt się nie spodziewał
Spór o ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego ponownie przybiera na sile. W tle narastających napięć wokół decyzji prezydenta i działań Sejmu głos zabrał były prezydent Andrzej Duda, odnosząc się do jednego z najbardziej kontrowersyjnych aspektów całej procedury.
Prezydent związany decyzją Sejmu. Duda jasno o kompetencjach
Duda stawia sprawę jasno: ślubowanie warunkiem bycia sędzią TK
Spór narasta. Kontrowersje wokół działań Karola Nawrockiego
Były prezydent Andrzej Duda był gościem Krzysztofa Szczuckiego w rozmowie odniósł się do fundamentalnej obecnie kwestii relacji między prezydentem a Sejmem w procedurze powoływania sędziów Trybunał Konstytucyjny. Podkreślił, że rola głowy państwa nie jest dowolna, lecz ściśle powiązana z uchwałami parlamentu. W jego ocenie nie ma miejsca na uznaniowość w zakresie wyboru, od kogo ślubowanie zostanie odebrane.
Nie może być tak, że prezydent sobie przyjmie ślubowanie od kogoś innego niż jest wybrany przez Sejm, albo tylko od niektórych
– mówił
Wskazał tym samym na konstytucyjny charakter obowiązku, który – choć może podlegać interpretacjom proceduralnym – nie powinien być realizowany wybiórczo.
Duda zwrócił uwagę, że prezydent ma prawo do weryfikacji kandydatów, w tym do zadawania pytań czy oczekiwania dodatkowych wyjaśnień.
Prezydent ma prawo oczekiwać, że jeśli poprosi o dodatkowe wyjaśnienia lub spotkania, to będzie mógł porozmawiać z kandydatami
– zaznaczył
Jednak to uprawnienie nie oznacza możliwości trwałego zablokowania procedury.
Duda stawia sprawę jasno: ślubowanie warunkiem bycia sędzią TK
Kluczowym elementem sporu pozostaje znaczenie samego aktu ślubowania. Zdaniem Andrzeja Dudy jest on niezbędny do uzyskania statusu sędziego Trybunał Konstytucyjny. Bez jego złożenia przed prezydentem osoby wybrane przez Sejm nie mogą pełnić tej funkcji. Były prezydent nie pozostawił w tej kwestii wątpliwości.
Złożenie tego ślubowania wobec prezydenta jest elementem koniecznym do tego, aby uzyskać status sędziego Trybunału Konstytucyjnego
– wyjaśnił
