CELEBRITY
Porównanie do Jana Pawła II poruszyło tłumy. Tak żegnają posła Łukasza Litewkę
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Wydarzenia
Pogrzeb posła Litewki. Padło porównanie do Jan Paweł II. Tłumy żegnają Litewkę
Porównanie do Jana Pawła II poruszyło tłumy. Tak żegnają posła Łukasza Litewkę
Sylwia Bagińska
Dziennikarz i wydawca Fakt.pl
Renata Cius-Rassek
Dziennikarka działu Wydarzenia
Data utworzenia: 29 kwietnia 2026, 11:32.
Udostępnij
REKLAMA
Ludzie z całej Polski przyjeżdżają już do Sosnowca, aby pożegnać Łukasza Litewkę. — Podczas tej uroczystości cała Polska zapłacze — usłyszała na miejscu reporterka “Faktu”. — Dla nas wszystkich to moment rachunku sumienia, może do jakiejś indywidualnej zmiany — mówi brat Aleksander z Krakowa.
Tłum w Sosnowcu powoli gęstnieje, choć do rozpoczęcia ceremonii pozostają jeszcze godziny. Wśród pierwszych osób, które pojawiły się na miejscu, była Angelika Woźniak z Jaworzna, reprezentująca Fundację Bajtel Mysłowice. Jak mówiła w rozmowie z “Faktem”, przyjechała wcześniej, bo “wszędzie drogi są pozamykane” i chciała spokojnie znaleźć miejsce.
Przyjechali na pogrzeb Łukasza Litewki. Poruszające słowa przed mszą
— On (Łukasz Litewka — red.) kochał ludzi, zwierzęta. Był ciepłą osobą z dobrym sercem. Chcemy uczcić jego pamięć, oddać mu hołd — mówi. Angelika podkreślała, że Litewka był blisko związany z ich fundacją. Wspominała, że współpraca “układała się bardzo dobrze, do samego końca”, a on sam “nie zostawił nikogo w potrzebie”. — Łukasz zawsze był gotów pomóc — zaznacza.
Na pytanie, czy “podczas tej ceremonii cała Polska zapłacze”, odpowiedziała bez wahania, że tak. — Ja do tej pory nie mogę w to uwierzyć. To tragedia dla każdego Polaka. To jest tak samo jak… można porównać do Jana Pawła II — dodaje.
Łzy same cisną się do oczu. Zabierają głos przed pogrzebem posła Litewki
Nieopodal, w ciszy, modlił się mężczyzna w brązowym habicie. Brat Aleksander z Krakowa przyjechał tu sam, choć — jak przyznał — nigdy nie spotkał Łukasza Litewki osobiście. Łączyła ich jednak wspólna działalność. Poznali się “przez jego działanie”. Współpracowali korespondencyjnie, m.in. przy Hospicjum Małego Księcia w Lublinie. Prosił wtedy Litewkę o kontakty i wsparcie. — Miałem taką potrzebę być tutaj dzisiaj i pomodlić się — wyjaśniał. Mówił, że wierzy, iż to, co Łukasz rozpoczął, “będzie kiedyś owocowało” i że już dziś widać pierwsze efekty jego pracy.
