NFL
Po ostatnich zmianach w sztabie szkoleniowym i fali spekulacji, Iga Świątek postanowiła szerzej odnieść się do swojej sytuacji. Zdradziła, że decyzja o rozstaniu z trenerem Wimem Fissettem była dokładnie przemyślana. — Kiedy wzięłam pod uwagę całość, doszłam do wniosku, że zmiana jest mi potrzebna — powiedziała w rozmowie ze Sport.pl. 🟥 Link w komentarzu👇
Po ostatnich zmianach w sztabie szkoleniowym i fali spekulacji, Iga Świątek postanowiła szerzej odnieść się do swojej sytuacji. Zdradziła, że decyzja o rozstaniu z trenerem Wimem Fissettem była dokładnie przemyślana. — Kiedy wzięłam pod uwagę całość, doszłam do wniosku, że zmiana jest mi potrzebna — powiedziała w rozmowie ze Sport.pl.
Iga Świątek w rozmowie z serwisem Sport.pl wyjaśniła powody zakończenia współpracy z Wimem Fissettem i opowiedziała o swoich planach na powrót do najwyższej formy.
Rozstanie z belgijskim szkoleniowcem, do którego doszło 23 marca, zaskoczyło wielu kibiców. Choć fani doszukiwali się przyczyn w niedawnej porażce z Magdą Linette, Iga Świątek podkreśla, że proces ten był znacznie bardziej złożony i przemyślany.
Zapytana o to, jak dojrzewała decyzja o zakończeniu współpracy, polska tenisistka odpowiedziała stanowczo: — To jest sprawa między nami. Nie chcę wchodzić w szczegóły. Na pewno nie jest to coś, na co ktoś taki jak ja decyduje się po jednej porażce. Nie podjęłabym takiej decyzji pochopnie. Czasem można we mnie widzieć osobę emocjonalną, ale ja naprawdę nie podejmuję decyzji impulsywnie — stwierdziła, co daje do myślenia, że decyzja w niej dojrzewała.
Zmiany jednak okazały się nieuniknione. — Jestem dość racjonalna. Lubię dać sobie czas na podjęcie decyzji. Poza tym nie dokonuję wielu zmian w zespole. Uważam, że to bardzo dobre podejście. Lubię dawać zespołowi możliwość, żebyśmy się “zresetowali” i zaczęli trochę inaczej pracować. Jednak w tym przypadku poczułam, że po prostu przyszedł czas na zmianę. Tak, to nie była decyzja podjęta w Miami — był to dłuższy proces, w którym wszystko dokładnie przemyślałam.
Świątek przyznała, że sygnały o potrzebie zmian pojawiły się już wcześniej, podczas turniejów na Bliskim Wschodzie: — Podczas turnieju w Dosze zdałam sobie sprawę, że nie czuję się na korcie tak dobrze jak wcześniej — wyjawiła i dodała: — Po porażce z Marią Sakkari usiedliśmy i długo rozmawialiśmy. Zastanawialiśmy się, co zmienić i jak podejść do kolejnego tygodnia, żebym mogła wrócić do swojej solidnej gry. I faktycznie, przed Indian Wells zrobiliśmy pewne kroki do przodu. Ale kiedy wzięłam pod uwagę całość, doszłam do wniosku, że zmiana jest mi potrzebna.
Świątek nie ukrywa, że jej głównym celem na najbliższy czas jest odzyskanie pewności siebie i powrót do stylu gry, który dominował w poprzednich sezonach. Chce znów poczuć się na korcie “jak ściana” — grać solidnie, popełniać minimum błędów i narzucać rywalkom swoje warunki. Choć Polka marzy o większej różnorodności w swojej grze, priorytetem pozostaje odbudowa solidnych fundamentów.
Była liderka rankingu WTA poinformowała, że nazwisko nowego trenera zostanie ogłoszone wkrótce. Idealny kandydat ma cechować się świetnym “okiem do gry”, komunikatywnością oraz doskonałym wyczuciem potrzeb zawodniczki.
