NFL
Jego słowa obiegły Polskę
Podczas posiedzenia Rady Krajowej Polski 2050, które odbyło się 27 września 2025 roku, Szymon Hołownia poinformował, że w styczniu 2026 roku zrezygnuje z funkcji lidera ugrupowania. Jednocześnie zapowiedział, że nie wystartuje w wyborach nowego przewodniczącego zaplanowanych na początek roku.
Głosowanie przeprowadzone 12 stycznia 2026 roku zostało jednak unieważnione z powodu awarii systemu do głosowania online oraz pojawiających się zastrzeżeń dotyczących prawidłowości procedury. Powtórzone wybory odbyły się 31 stycznia i zakończyły się zwycięstwem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Tego samego dnia Hołownia formalnie przekazał jej stery w partii.
W połowie lutego napięcia w ugrupowaniu wyraźnie się nasiliły. Michał Kobosko, współzałożyciel Polski 2050 i europoseł, ogłosił odejście z partii, zarzucając nowej przewodniczącej autorytarny styl kierowania formacją. Wkrótce potem pojedynczy posłowie zaczęli rezygnować z członkostwa.
Kulminacją kryzysu była decyzja Pauliny Hennig-Kloski oraz 17 innych parlamentarzystów o opuszczeniu ugrupowania i utworzeniu nowego klubu parlamentarnego pod nazwą Centrum. W gronie tym znaleźli się m.in. Ryszard Petru, Aleksandra Leo, Mirosław Suchoń, Joanna Mucha i Paweł Zalewski.
Nowy klub zapowiedział pozostanie w koalicji rządzącej, deklarując jednocześnie chęć „odzyskania przestrzeni do realizacji postulatów z 2023 roku”. Oznacza to, że choć formalnie większość parlamentarna ma zostać utrzymana, układ sił po stronie dotychczasowego zaplecza rządu uległ wyraźnemu przetasowaniu.
Rzecznik rządu z jasnym przekazem
We wtorek podczas konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka odniósł się do napięć wokół Polski 2050 i zapewnił, że sytuacja nie zagraża funkcjonowaniu większości parlamentarnej.
– Po zapowiedziach zarówno minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, jak i minister Pauliny Hennig-Kloski, a także deklaracjach współpracy ze wszystkimi posłami, którzy do niedawna byli w klubie Polski 2050, po pierwsze – nie ma żadnego zagrożenia dla stabilności koalicji i większość rządowa jest absolutnie stabilna – podkreślił.
Szłapka dodał również:
– Myślę, że nie ma szczególnej potrzeby renegocjowania umowy koalicyjnej. Została podpisana na samym początku i dobrze spełnia swoją rolę. Jeśli pojawi się taka potrzeba, to liderzy ugrupowań wchodzących w skład koalicji podejmą stosowne decyzje.
Słowa rzecznika mają uspokoić nastroje po ostatnich politycznych przetasowaniach i rozwiać wątpliwości dotyczące trwałości obecnego układu rządowego.
Niesłychane, co Niemcy piszą o Nawrockim. Poszło o SAFE, padły bardzo ostre słowa
Czytaj dalej
Tomasiak odsunięty i z ukrytym nazwiskiem. Ostatni ruch PZN to czysty obłęd
Czytaj dalej
Minister postawił sprawę jasno
Wieczorem w Polsat News gościł z kolei minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek, który zauważył, że „pojawił się nowy klub w wyniku podziału Polski 2050”.
– Ale z punktu widzenia pracy rządu to w niczym nam nie zawirowało – mówił.
Podkreślił, że rekomendacja Polski 2050 dla ministrów, którzy opuścili partię, została wycofana.
– O składzie rządu decyduje premier. Żadnych zmian w składzie rządu nie ma. Nic nie zapowiada na razie, żeby miały się takie zmiany pojawić – poinformował.
Dodał też, że rząd pracuje w tym samym składzie, na tych samych zasadach, dokładnie tak, jak przed tą zmianą, która się zadziała w Polsce 2050.
