NFL
Historia miłości, zazdrości i tragedii, która wstrząsnęła Polską 35 lat temu, wciąż budzi emocje. Co wydarzyło się tamtej jesieni?
Ta historia 35 lat temu dominowała wszystkie nagłówki w polskich mediach. Jesienią 1995 r. od kul wystrzelonych przez zazdrosnego męża, zginęła młoda aktorka Zuzanna Leśniak i jej kochanek, niezwykle popularny wokalista Andrzej Zaucha. Według słów sprawcy zginąć miał tylko Zaucha, ale jedna z kul śmiertelnie raniła jego młodą kochankę. 12 marca Zuzanna Leśniak skończyłaby 61 lat.
Yves Goulais, Zuzanna Leśniak, Andrzej Zaucha.5
Zobacz zdjęcia
Yves Goulais, Zuzanna Leśniak, Andrzej Zaucha. Foto: BRAK, PAP
Historia miłości zazdrości i tragedii wokół postaci wybitnego piosenkarza i aktora Andrzeja Zauchy do dziś budzi ogromne emocje. Choć jego talent muzyczny i sceniczny zapisał się w historii polskiej kultury, życie prywatne artysty pełne było dramatów i trudnych doświadczeń, które często pozostawały poza oczami publiczności. Najbardziej tragiczne wydarzenia rozegrały się pod koniec jego życia, ale śmierć artysty i jego kochanki Zuzanny Leśniak była zwieńczeniem długiej serii osobistych tragedii, które odcisnęły piętno na jego psychice.
Zuzanna Leśniak od najmłodszych lat marzyła o scenie. Po raz pierwszy pojawiła się przed kamerą jako dziecko. Miała zaledwie dziesięć lat, gdy wystąpiła w jednym z odcinków serialu “Trzecia granica”. Wtedy postanowiła, że zostanie aktorką, i konsekwentnie dążyła do realizacji tego marzenia.
Po ukończeniu krakowskiej szkoły teatralnej szybko zwróciła na siebie uwagę środowiska. Jej dyplomowy występ w “Ferdydurke” zebrał bardzo dobre recenzje, a wkrótce potem dyrektor krakowskiego Teatru STU zaproponował jej dołączenie do zespołu. Początkowo była to współpraca kontraktowa, jednak niedługo później otrzymała stały etat. Publiczność szczególnie zapamiętała ją z roli Jenny w spektaklu “Markietanki”.
Uwielbiała przygody, lubiła się śmiać, miała fajną energię. Była uroczą wariatką. U niej wszystko zawsze było na tak. Sprawiała wrażenie, jakby chciała szybko przeżyć życie. Jakby się chciała nachapać, ciągle w pędzie” — wspominała Grażyna Solarczykówna jej przyjaciółka w książce “Serca bicie. Biografia Andrzeja Zauchy”.
Inni także podkreślali jej niezwykłą pasję do aktorstwa. “Pazerna na granie, aktorstwo było całym jej życiem. W momencie prób czy tworzenia spektaklu nie wychodziła poza teatr. Ona właściwie żyła w teatrze. Była niesamowicie ekspansywną kobietą, cały czas jakby podekscytowana” — mówiła skrzypaczka Halina Jarczyk.
Choć scena była dla niej najważniejsza, Zuzanna marzyła także o karierze muzycznej. Chciała śpiewać, zwłaszcza francuskie piosenki. Nie dysponowała potężnym głosem, ale nadrabiała to ogromnym entuzjazmem i pracowitością. W nauce śpiewu pomagał jej Andrzej Zaucha.
Znajomość Zauchy i Leśniak zaczęła się na początku 1988 r. podczas prób do spektaklu “Szalona lokomotywa”. 23-letnia aktorka szybko zafascynowała się starszym o 16 lat wokalistą. Znajomi zauważali, że była nim wyraźnie oczarowana.
Jednak wtedy w życiu nastąpił wstrząs, zmarła jego żona. Elżbieta Zaucha nagle odeszła po ciężkim wylewie krwi do mózgu. Elżbieta była dla niego nie tylko partnerką, ale również źródłem stabilizacji w burzliwym świecie artystycznym, w którym życie prywatne często mieszało się z zawodowym. Ich małżeństwo, choć z pozoru harmonijne, kryło w sobie napięcia, które ujawniały się szczególnie w chwilach stresu i presji.
Rok przed śmiercią Elżbieta zaczęła zauważać, że w życiu jej męża pojawiają się nowe osoby, których bliskość budziła w niej niepokój. Podczas jednego z jubileuszy Zauchy doszło do sceny, która pozostawiła trwały ślad w pamięci Elżbiety. Młoda aktorka Zuzanna Leśniak podeszła do artysty w pełnym blasku reflektorów momencie, objęła go za szyję i — ku zaskoczeniu wielu obecnych — usiadła mu na kolanach.
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Ludzie
Zbrodnia przed Teatrem STU. Kim była Zuzanna Leśniak i jak zginęła?
Ta miłość skończyła się tragicznie. Chciał zabić Zauchę, ale kula dosięgła też jego 26-letną żonę
Katarzyna Jaraczewska
Dziennikarka działu Ludzie
Data utworzenia: 12 marca 2026, 7:00.
Udostępnij
Ta historia 35 lat temu dominowała wszystkie nagłówki w polskich mediach. Jesienią 1995 r. od kul wystrzelonych przez zazdrosnego męża, zginęła młoda aktorka Zuzanna Leśniak i jej kochanek, niezwykle popularny wokalista Andrzej Zaucha. Według słów sprawcy zginąć miał tylko Zaucha, ale jedna z kul śmiertelnie raniła jego młodą kochankę. 12 marca Zuzanna Leśniak skończyłaby 61 lat.
Yves Goulais, Zuzanna Leśniak, Andrzej Zaucha.5
Zobacz zdjęcia
Yves Goulais, Zuzanna Leśniak, Andrzej Zaucha. Foto: BRAK, PAP
Historia miłości zazdrości i tragedii wokół postaci wybitnego piosenkarza i aktora Andrzeja Zauchy do dziś budzi ogromne emocje. Choć jego talent muzyczny i sceniczny zapisał się w historii polskiej kultury, życie prywatne artysty pełne było dramatów i trudnych doświadczeń, które często pozostawały poza oczami publiczności. Najbardziej tragiczne wydarzenia rozegrały się pod koniec jego życia, ale śmierć artysty i jego kochanki Zuzanny Leśniak była zwieńczeniem długiej serii osobistych tragedii, które odcisnęły piętno na jego psychice.
Zuzanna Leśniak chciała zostać aktorką
Zuzanna Leśniak od najmłodszych lat marzyła o scenie. Po raz pierwszy pojawiła się przed kamerą jako dziecko. Miała zaledwie dziesięć lat, gdy wystąpiła w jednym z odcinków serialu “Trzecia granica”. Wtedy postanowiła, że zostanie aktorką, i konsekwentnie dążyła do realizacji tego marzenia.
Po ukończeniu krakowskiej szkoły teatralnej szybko zwróciła na siebie uwagę środowiska. Jej dyplomowy występ w “Ferdydurke” zebrał bardzo dobre recenzje, a wkrótce potem dyrektor krakowskiego Teatru STU zaproponował jej dołączenie do zespołu. Początkowo była to współpraca kontraktowa, jednak niedługo później otrzymała stały etat. Publiczność szczególnie zapamiętała ją z roli Jenny w spektaklu “Markietanki”.
“Uwielbiała przygody, lubiła się śmiać, miała fajną energię. Była uroczą wariatką. U niej wszystko zawsze było na tak. Sprawiała wrażenie, jakby chciała szybko przeżyć życie. Jakby się chciała nachapać, ciągle w pędzie” — wspominała Grażyna Solarczykówna jej przyjaciółka w książce “Serca bicie. Biografia Andrzeja Zauchy”.
Zobacz także
Gdy umarł Andrzej Zaucha, działy się dziwne rzeczy. “Wszystkie klatki filmu były prześwietlone”
Gdy umarł Andrzej Zaucha, działy się dziwne rzeczy. “Wszystkie klatki filmu były prześwietlone”
Dlaczego Andrzej Zaucha musiał wyjechać z Rosji? Jego słowa to przerażające świadectwo tego, co dzieje się w kraju Putina. Korespondent naprawdę wiele ryzykował
Dlaczego Andrzej Zaucha musiał wyjechać z Rosji? Jego słowa to przerażające świadectwo tego, co dzieje się w kraju Putina. Korespondent naprawdę wiele ryzykował
Andrzej Zaucha zginął przez Zuzannę, ale to Elżbieta była jego prawdziwą miłością
Andrzej Zaucha zginął przez Zuzannę, ale to Elżbieta była jego prawdziwą miłością
Inni także podkreślali jej niezwykłą pasję do aktorstwa. “Pazerna na granie, aktorstwo było całym jej życiem. W momencie prób czy tworzenia spektaklu nie wychodziła poza teatr. Ona właściwie żyła w teatrze. Była niesamowicie ekspansywną kobietą, cały czas jakby podekscytowana” — mówiła skrzypaczka Halina Jarczyk.
Choć scena była dla niej najważniejsza, Zuzanna marzyła także o karierze muzycznej. Chciała śpiewać, zwłaszcza francuskie piosenki. Nie dysponowała potężnym głosem, ale nadrabiała to ogromnym entuzjazmem i pracowitością. W nauce śpiewu pomagał jej Andrzej Zaucha.
Małżeństwo Andrzeja Zauchy nie było idealne
Znajomość Zauchy i Leśniak zaczęła się na początku 1988 r. podczas prób do spektaklu “Szalona lokomotywa”. 23-letnia aktorka szybko zafascynowała się starszym o 16 lat wokalistą. Znajomi zauważali, że była nim wyraźnie oczarowana.
Jednak wtedy w życiu nastąpił wstrząs, zmarła jego żona. Elżbieta Zaucha nagle odeszła po ciężkim wylewie krwi do mózgu. Elżbieta była dla niego nie tylko partnerką, ale również źródłem stabilizacji w burzliwym świecie artystycznym, w którym życie prywatne często mieszało się z zawodowym. Ich małżeństwo, choć z pozoru harmonijne, kryło w sobie napięcia, które ujawniały się szczególnie w chwilach stresu i presji.
Rok przed śmiercią Elżbieta zaczęła zauważać, że w życiu jej męża pojawiają się nowe osoby, których bliskość budziła w niej niepokój. Podczas jednego z jubileuszy Zauchy doszło do sceny, która pozostawiła trwały ślad w pamięci Elżbiety. Młoda aktorka Zuzanna Leśniak podeszła do artysty w pełnym blasku reflektorów momencie, objęła go za szyję i — ku zaskoczeniu wielu obecnych — usiadła mu na kolanach.
REKLAMA
Dla osób postronnych było to tylko żartobliwe i niewinne zachowanie, ale Elżbieta odebrała je zupełnie inaczej.
— Co za zołza z tej Leśniak. Na kolana mu wskoczyła — mówiła zdenerwowana do najbliższych przyjaciół, starając się nie okazywać całego rozgoryczenia. Elżbieta zaczęła odczuwać silne napięcie i niepokój. Z czasem pojawiły się też symptomy fizyczne — nagłe bóle głowy, zmęczenie, problemy ze snem. Bliscy początkowo sądzili, że to efekt stresu i przemęczenia, nie wiedząc, jak poważne mogą być konsekwencje tego stanu.
Po tej tragedii życie artysty powoli zaczęło wracać do zawodowej codzienności, jednak w jego sercu pozostała ogromna pustka. W tym czasie coraz bliższa stawała się jego relacja z Zuzanną Leśniak. Początkowo były to spotkania związane z pracą — próby i projekty artystyczne. Z czasem jednak ich relacja przerodziła się w romans.
