CELEBRITY
Były lokator mieszkania Łatwoganga ujawnia. Padło szokujące pytanie!
Na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że o akcji Łatwoganga powiedziano już wszystko. W końcu mówimy o ogromnej zbiórce: ponad ćwierć miliarda złotych na walkę z rakiem. Mieszkanie, z którego to wszystko było prowadzone, stało się symbolem siły internetu i tego, co można zrobić razem. Ale okazuje się, że historia ta ma jeszcze jeden ciekawy wątek! Odezwał się były lokator tego mieszkania! W mediach społecznościowych opublikował krótki materiał wideo, w którym ujawnił jeden szczegół ze swojego poprzedniego mieszkania.
Były lokator mieszkania Łatwoganga ujawnia!
Dla niego to miejsce jeszcze niedawno było po prostu zwykłym mieszkaniem. Spędził tam prawie dwa lata życia. Żadnej wielkiej historii, ot codzienność jak u wielu ludzi. A teraz? To samo lokum nagle stało się centrum jednej z największych zbiórek w polskim internecie. Nic dziwnego, że jego reakcja była dość… osobliwa.
To właśnie w jego byłym mieszkaniu w ciągu zaledwie dziewięciu dni udało się zebrać ponad 250 milionów złotych dla dzieci. Wszystko zaczęło się od wyjątkowego utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagranego przez Bedoesa i Maję Mecan. To właśnie historia 11-latki, która po raz trzeci walczy z białaczką szpikową, stała się impulsem do jednej z największych zbiórek w historii polskiego internetu.
Były lokator mieszkania, w którym Łatwogang prowadził przez ostatnie dziewięć dni transmisję na żywo, nagrał krótkie wideo na TikToku, w którym z lekkim niedowierzaniem skomentował całą sytuację. Bez wielkich słów, raczej na luzie, trochę żartobliwie.
− Jak nazwać uczucie, kiedy dowiadujesz się, że w mieszkaniu, w którym mieszkałeś prawie dwa lata, ktoś właśnie zebrał ponad ćwierć miliarda złotych na walkę z rakiem? Trochę dziwne. Pozdrów Piotrek mamę i daj znać, czy zamek w kiblu w końcu działa − słyszymy na nagraniu. I właśnie to ostatnie zdanie zrobiło robotę.
