NFL
Adam Małysz rozważa zaskakujący krok, który może wstrząsnąć Polskim Związkiem Narciarskim. Jego przyszłość wisi na włosku.
Jak wynika z niedawnych wypowiedzi Adama Małysza, rozważa on rezygnację z funkcji prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Mimo sukcesów polskich skoczków na igrzyskach w Mediolanie Małysz nie ukrywa rozczarowania atmosferą i polityką w związku, mówiąc wprost, że praca ta nie jest “w jego stylu”. Ale to nie wszystko.
Adam Małysz zaskakuje tuż po igrzyskach. W niedawnej rozmowie z WP Sportowe Fakty w bardzo niepewnych słowach wypowiedział się na temat swojej przyszłości w Polskim Związku Narciarskim. Przyznał on, że rola prezesa go przytłacza, a sama jego obecność na tym stanowisku od samego początku nie miała na celu jego spełnienia zawodowego, lecz dobro instytucji.
Działaczowskie życie, wewnętrzne gierki i siedzenie za biurkiem nie do końca jest w moim stylu. […] Muszę przyznać, że w roli dyrektora sportowego stojącego pod skocznią czułem się dużo lepiej. Sytuacja w związku była taka, że tak naprawdę musiałem zostać prezesem. Zastanawiałem się pół roku, ale ostatecznie zdałem sobie sprawę, że dla dobra instytucji i kontynuacji pewnych procesów powinienem przyjąć tę propozycję — przyznał Małysz.
Teraz gdy kadencja Małysza w roli prezesa powoli się kończy, rozważa on zakończenie tego etapu swojej kariery. Z jego wypowiedzi łatwo wyczuć niechęć i rozczarowanie latami, które były bardzo trudne dla legendy skoków narciarskich. Przypomnijmy, że wybory wewnątrz polskiego związku narciarskiego odbędą się już w czerwcu.
Muszę się głęboko zastanowić, czy jest sens, bym dalej był prezesem Polskiego Związku Narciarskiego. […] Wiele jest elementów, które zupełnie mi się nie podobają, a nie jestem już na tym etapie życia, bym musiał robić rzeczy, które nie sprawiają mi przyjemności. […] To jest bardzo trudne. Zdarzają się fajne momenty, bo mam wokół siebie naprawdę zgrany zespół. Niestety więcej jest gorszych, papierologii, a przede wszystkim rozgrywek działaczowskich. Nie jestem do tego stworzony, cenię sobie szczerość i dlatego jest to dla mnie tak trudne — wyznał Małysz.
W dalszej części rozmowy Małysz mówił o trudnościach w prowadzeniu całego związku oraz aspektach, które prywatnie go ranią w tej pracy. Los byłego polskiego skoczka w PZN nie jest jednak jeszcze przesądzony, a najbliższe miesiące mogą być decydujące dla przyszłości jego zakulisowej kariery w narciarstwie.
