NFL
Takiego skandalu już dawno nie było 😱
Do nieprawidłowości finansowych miało dojść w Pracowniczej Kasie Zapomogowo-Pożyczkowej działającej przy Kancelarii Prezydenta RP. Jak wynika z ustaleń opisywanych przez Wirtualną Polskę, środki mogły być wyprowadzane poprzez system fikcyjnych pożyczek przypisywanych pracownikom bez ich wiedzy i zgody. W efekcie pieniądze miały trafiać do prywatnej kieszeni osoby obsługującej kasę.
Sprawa wyszła na jaw, gdy przestały się pokrywać dokumenty oraz przepływy finansowe. Jak przekazała wyborcza.biz jedna z pracownic zauważyła, że jej wynagrodzenie jest niższe od oczekiwanego, ponieważ potrącana była rata pożyczki, której faktycznie nie zaciągała. Początkowo fikcyjne zobowiązania miały być niewielkie, co utrudniało szybkie wykrycie procederu i pozwalało mu funkcjonować przez dłuższy czas.
Według informacji przekazywanych mediom, skala strat nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, jednak w doniesieniach pojawia się kwota sięgająca blisko pół miliona złotych. Jednocześnie śledczy ustalają, jak długo trwał proceder oraz ile osób mogło zostać poszkodowanych.
Prezydent Karol Nawrocki (fot. Wojciech Olkusnik/East News)
Kontrola w Kancelarii i zawiadomienie do organów ścigania
Po ujawnieniu nieprawidłowości w Kancelarii Prezydenta przeprowadzono kontrolę dokumentacji finansowej kasy zapomogowo-pożyczkowej. Jak poinformowała instytucja, działania kontrolne zostały zainicjowane na wniosek zarządu kasy, a ich ustalenia stały się podstawą do skierowania zawiadomienia do prokuratury.
Została ona przeprowadzona na wniosek Zarządu Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej. Na podstawie ustaleń złożone zostało zawiadomienie do prokuratury. Sprawa pozostaje obecnie w gestii organów ścigania. Ze względu na toczące się postępowanie przygotowawcze oraz dobro śledztwa, szczegółowe ustalenia kontroli nie mogą być na tym etapie upublicznione
-przekazała w poniedziałek Kancelaria prezydenta
Z odpowiedzialną za obsługę kasy osobą rozwiązano umowę o pracę po wykryciu nieprawidłowości. Równolegle zabezpieczono dokumentację i rozpoczęto zbieranie materiału dowodowego. Postępowanie wszczęto m.in. na podstawie zawiadomień złożonych przez szefa Kancelarii Prezydenta oraz zarząd kasy zapomogowo-pożyczkowej.
Sikorski bez pardonu o Nawrockim, poszło o ustawę ws. SAFE. “To byłaby kompromitacja”
Czytaj dalej
Niebywałe, jak Wałęsa podsumował Trumpa. Padły zaskakujące słowa
Czytaj dalej
Śledztwo w toku. Przesłuchania i ustalanie skali procederu
Sprawę prowadzą policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą pod nadzorem prokuratury, która już rozpoczęła przesłuchania świadków i analizę zgromadzonej dokumentacji.
Przesłuchano już pierwszych świadków, a śledczy ustalają teraz, jak długo trwał proceder, jakie są łączne straty i ile osób zostało poszkodowanych
-mówił dla wyborcza.biz wyborcza.biz rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Antoni Skiba
Śledczy badają także, od kiedy mogły występować nieprawidłowości oraz jaki był dokładny mechanizm działania. Według ustaleń medialnych proceder mógł polegać na systematycznym uruchamianiu pożyczek formalnie przypisywanych pracownikom, co powodowało potrącenia z ich wynagrodzeń bez ich wiedzy.
Na obecnym etapie prokuratura nie ujawnia szczegółów dotyczących liczby poszkodowanych ani ostatecznej kwoty strat, podkreślając, że wszystkie okoliczności będą dopiero weryfikowane w toku postępowania. Sprawa pozostaje w gestii organów ścigania, a pełne ustalenia mają zostać przedstawione dopiero po zakończeniu śledztwa.
