Connect with us

NFL

Wiadomo, kto jest pierwowzorem postaci z serialu “Ołowiane dzieci”. Przeszedł do historii naszej piłki, a potem zmarł już w wieku 30 lat ➡

Published

on

Wystarczyły dwie krótkie sceny z udziałem czarnoskórego nastolatka, by twórcy serialu “Ołowiane dzieci” znaleźli się pod pręgierzem. Tyle że w tym przypadku Netflix nie przemyca na siłę ideologii multi-kulti. Gdy Katowicach szalała ołowica, tamtejsze osiedle rzeczywiście zamieszkiwała polsko-afrykańska rodzina. Jej przedstawiciel przeszedł do historii naszej piłki, a potem zmarł już w wieku 30 lat. Niedługo później życie odebrał sobie jego brat.

Choć “Ołowiane dzieci” robią furorę na Netflixie, nie brakuje głosów krytyki. Dotyczą one głównie rozdźwięku między prawdziwymi wydarzeniami a tym, co można zobaczyć na ekranie. Tyle że twórcy serialu nawet się z tym nie kryją, że jedynie inspirowali się prawdziwymi wydarzeniami. Stosowna adnotacja pojawia się zresztą na początku każdego odcinka.

Pretensje dotyczą też postaci, która jedynie przemyka przez ekran. Mowa o czarnoskórym chłopaku, który występuje w dwóch scenach przy basenie. Już to wystarczyło, żeby rozeźlić niektórych widzów. Dali temu wyraz na forum Filmwebu i w mediach społecznościowych.
“Wiem, że zaraz wyjdę na rasistę. Dla mnie jednak bez sensu jest wciskanie na siłę czarnoskórej osoby do filmu, którego akcja rozgrywa się na Śląsku w latach 70. i do tego mówiącego gwarą śląską” — to jeden z bardziej kulturalnych komentarzy. Tych nacechowanych słowami uważanymi za rasistowskie cytować nie zamierzamy.

Netflix przemyca ideologię multi-kulti? To nie ta sytuacja. Potwierdziliśmy u twórców serialu, że pierwowzorem postaci z serialu “Ołowiane dzieci” jest Robert Mitwerandu.
Zaczynał w srebrnej drużynie z Barcelony
Umieszczenie czarnoskórej postaci w “Ołowianych dzieciach” ma tylko jedną nieścisłość. Akcja serialu rozpoczyna się w 1974 r., Robert Mitwerandu miał wtedy cztery lata, a chłopak z basenu kilkanaście. Poza tym zgadza się naprawdę wiele.

Mitwerandu urodził się w Chorzowie jako owoc miłości Polki i obywatela Rodezji (obecnie Zimbabwe). Wychowywał się w katowickiej dzielnicy Dąbrówka Mała, nic więc dziwnego, że posługiwał się dialektem śląskim. Pół wieku temu siłą rzeczy wywoływał niemałą sensację, gdy zaskakiwał obce osoby zasobem swojego słownictwa.
— “Dej bala”, “kaj idziesz” — nawet podstawowe zwroty w jego wykonaniu mogły wywoływać uśmiech — wspominał w rozmowie z Onetem Marek Wleciałowski, który w drugiej połowie lat 80. grał z Mitwerandu w klubie Stadion Śląski.

Niemałym zaskoczeniem musiał być też widok czarnoskórego nastolatka przy ołtarzu. To w kościele Marek Koniarek poznał Mitwerandu. — Byliśmy prawie sąsiadami, a poznałem go, gdy służył do mszy. Potem jeszcze przez długi czas był ministrantem — opowiadał Onetowi król strzelców I ligi (wówczas najwyższa klasa rozgrywkowa) w barwach Widzewa Łódź.
Mitwerandu szybko zadebiutował w narodowych barwach. Jesienią 1985 r. wystąpił w dwóch meczach reprezentacji Polski do lat 16 przeciwko Bułgarii. Został tym samym pierwszym czarnoskórym reprezentantem Polski w piłce nożnej bez podziału na kategorie wiekowe.

To był początek selekcji kandydatów do igrzysk w Barcelonie. Z tamtej drużyny do turnieju olimpijskiego w 1992 r. ostali się tylko Aleksander Kłak i Dariusz Gęsior. Grający wtedy na prawej obronie Krzysztof Fląt też zrobił później dużą karierę, ale w innej branży. Po latach zyskał sławę jako członek zespołu Vavamuffin o pseudonimie artystycznym Reggaenerator.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247