NFL
Kaja Ziomek-Nogal nie kryje emocji po kontrowersyjnych słowach Andżeliki Wójcik. Co takiego powiedziała o swojej koleżance z reprezentacji?
Angelika Wójcik wywołała spore zamieszanie podczas igrzysk olimpijskich we Włoszech, mówiąc o tym, że została zostawiona sama sobie i do imprezy czterolecia przygotowywała się bez trenera. PZŁS zareagował natychmiast, zaprzeczając słowom zawodniczki, a teraz głos zabrała jej koleżanka z reprezentacji. “Jestem zażenowana tym, co powiedziała” — nie kryła Kaja Ziomek-Nogal.
Andżelika Wójcik w rozmowie z TVP Sport twierdząco odpowiedziała na pytanie dziennikarza, który wprost zapytał ją o to, czy do igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina przygotowywała się bez trenera. “[…] Ja jestem tak zmieszana tą całą sytuacją, nie wierzę w takie hasło, jak »we are one team«, po prostu. Nie wiem, to mogą się wydawać mocne słowa, ale to jest wszystko prowizoryczne, i to wszystko tylko wygląda…” — zaznaczała Wójcik w rozmowie z TVP Sport, uderzając w trenerów i związek. Teraz do jej słów odniosła się Kaja Ziomek-Nogal.
Byłam na maksa zszokowana jej wypowiedzią. […] Uczciwie przyznam, że jestem po prostu zażenowana tym, co powiedziała. Znam Andżelikę całe życie, trenowałyśmy razem w wielu grupach, u przeróżnych trenerów. Zaczynając od trenera grupy sprinterów, Fina Tuomasa Nieminena. To oaza spokoju… a mimo to Andżelika konfliktowała się nawet z nim” — mówi Kaja Ziomek-Nogal w rozmowie z WP SportoweFakty.
Regularnie odcinała się od grupy, próbowała robić coś po swojemu, inaczej niż zarządzał trener. […] Ona zawsze była wielką indywidualistką, nigdy nie chciała nadawać z nami na tych samych falach, spędzać czasu z grupą, zadawać się z nami poza treningami. […] Mam wrażenie, że swój manifest w telewizji zaplanowała jeszcze przed startem” — dodaje we wspomnianej rozmowie panczenistka, która zajęła szóste miejsce na 500 m podczas ZIO Mediolan-Cortina, jednak więcej niż o jej sukcesie, mówi się o uderzających w związek słowach jej koleżanki z drużyny…
