NFL
Zabawę żołnierzy przerwał postrzał w głowę. Nie żyje 20-latek
Czytaj też: W środku nocy świat obiegły pilne wieści. Donald Trump właśnie podjął ostetczną decyzję
Zakrapiana impreza w szpitalu Percy. Broń okazała się naładowana
Do tragedii doszło w sobotni wieczór podczas imprezy, w której – według ustaleń śledczych – brało udział czterech żołnierzy zakwaterowanych w szpitalu Percy. W pewnym momencie zaczęli „grę” popularną w wojskowym środowisku: chodziło o próbę rozbrojenia kolegi i unieruchomienia jego broni
Problem w tym, że tym razem broń nie była rozładowana. Padł strzał, a pocisk trafił Lanckbeena w głowę. Ranny żołnierz był w stanie krytycznym. Kilka dni później poinformowano o jego śmierci.
„Głęboki smutek”. Wojsko przekazało kondolencje rodzinie
O śmierci 20-latka poinformował gubernator wojskowy Paryża Loïc Mizon. Podkreślił, że przyjął tę wiadomość z ogromnym poruszeniem.
„Przyjąłem tę wiadomość z głębokim smutkiem” – przekazał, składając kondolencje rodzinie i bliskim oraz zapewniając o wsparciu sił zbrojnych
Kim był Alexandre Lanckbeen. Służba w pułku i misji Sentinelle
Lanckbeen był żołnierzem 35. Pułku Artylerii Spadochronowej stacjonującego w Tarbes. Służył także w ramach Opération Sentinelle – misji antyterrorystycznej uruchomionej po zamachach z 2015 roku we Francji.
Zarzuty dla trzech wojskowych. Śledczy mówią też o zacieraniu śladów
Francuscy śledczy uznali, że odpowiedzialność za zdarzenie ponoszą trzej wojskowi, również związani z misją Sentinelle. Jeden z nich usłyszał zarzuty dotyczące przemocy z użyciem broni skutkującej trwałym uszczerbkiem na zdrowiu oraz złamania regulaminu poprzez spożywanie alkoholu.
Dwóm pozostałym postawiono zarzuty nieumyślnego spowodowania obrażeń prowadzących do długotrwałej niezdolności do pracy oraz celowego naruszenia zasad bezpieczeństwa. Wszyscy trzej zostali też oskarżeni o zacieranie śladów w celu utrudnienia postępowania
