NFL
Porażające kulisy wypadku polskiej łyżwiarki. Na to wideo nie da się patrzeć. To koszmar
To miał być jej bieg. Kamila Sellier prowadziła w ćwierćfinale na 1500 m, kiedy jeden kontakt zamienił walkę o awans w sceny, po których na trybunach zapadła cisza. Upadek wyglądał groźnie, a najgorsze przyszło sekundę później – łyżwa rywalki trafiła w twarz Polki.
W piątkowy wieczór na dystansie 1500 m rywalizowały trzy Polki. Natalia Maliszewska długo trzymała się z tyłu stawki, a bieg zakończyła na czwartej pozycji. Gabriela Topolska była bliżej czołówki, ale upadła w drugiej części dystansu i dojechała szósta.
Najbardziej wstrząsające sceny rozegrały się jednak w biegu Kamili Sellier. Polka prowadziła w swojej grupie, gdy doszło do kontaktu z Amerykanką Kristen Santos-Griswold. Po przewróceniu Sellier straciła okulary ochronne, a wtedy łyżwa rywalki uderzyła w jej twarz.
„Moment, w którym doszło do kontaktu, był bardzo groźny. Kamila straciła okulary ochronne, a łyżwa rywalki trafiła w jej twarz” – relacjonuje Konrad Niedźwiedzki.
Na powtórkach widać było rozcięcie w okolicy oka. Z opisu wynika, że na szczęście nie doszło do uszkodzenia samego narządu.
upadku Kamila Sellier została przewieziona do szpitala. Konrad Niedźwiedzki przekazał, że zawodniczka była przytomna, a uraz dotyczy kości jarzmowej i policzka.
„Kamila Sellier jest przytomna! Uszkodzona jest kość jarzmowa, policzek został zszyty. Cały czas była świadoma po tym fatalnym kontakcie” – powiedział Niedźwiedzki.
Zawodniczka miała też dać kibicom sygnał, że jest świadoma sytuacji – kciuk w górę. Oko pozostało nienaruszone, choć opuchlizna miała uniemożliwiać otwarcie powieki.
Gabriela Topolska, która widziała zdarzenie, zwróciła uwagę na brutalność tej dyscypliny i przypomniała, że Sellier ma już bliznę z przeszłości.
„Takie wypadki się zdarzają. Kamila ma już jedną bliznę na twarzy sprzed lat. To pokazuje, jak trudny i niebezpieczny jest nasz sport.”
Decyzje sędziów i konsekwencje
Po analizie sytuacji sędziowie zdyskwalifikowali Kristen Santos-Griswold za przewrócenie Kamili Sellier. Równocześnie zdyskwalifikowana została również sama Polka – z powodu tego, że podczas upadku przewróciła Ching Yam Lam z Hongkongu.
To był dramatyczny finał biegu, który mógł skończyć się znacznie gorzej. W tej historii szczególnie mocno wybrzmiewa rola obowiązkowych zabezpieczeń – okulary ochronne mogły mieć kluczowe znaczenie, gdy na torze doszło do tak niebezpiecznego kontaktu.
