NFL
Niebywałe jak Rosjanie potraktowali Nawrockiego. Tak potężnego ciosu się nie spodziewał
Tym razem celem miał być urzędujący prezydent Karol Nawrocki, pod którego – według przekazu – podszyto się podczas rozmowy z Ołeksandrem Usykiem. Kluczowy miał być też detal: wykorzystanie bokserskiej pasji prezydenta, dzięki której prowokatorzy mieli zbudować wiarygodną narrację i doprowadzić do kontaktu.
„To klasyczna operacja wpływu mająca na celu ośmieszenie struktur państwowych” – komentują eksperci do spraw cyberbezpieczeństwa.
W tekście pada też porównanie do wcześniejszych incydentów z udziałem innych przywódców, co ma budować obraz schematu działania, który wraca i uderza w kolejne państwa.
Polityczne ambicje Usyka i destabilizacja
W nagraniu, według opisu, miał pojawić się też element, który natychmiast działa na wyobraźnię – wątek politycznych ambicji sportowca. Prowokatorzy, podszywając się pod głowę państwa, mieli zapytać o potencjalną przyszłość Usyka w polityce.
Odpowiedź została przytoczona wprost.
„Może kiedyś bym chciał, ale to jest bardzo trudne. Jeśli Bóg da mi szansę, to może”.
W tekście oceniono, że taki fragment to paliwo dla propagandy, bo pozwala budować obraz napięć i rozgrywek wewnątrz Ukrainy. Cała konstrukcja miała działać na dwa fronty: ośmieszyć polską dyplomację i jednocześnie dorzucić kolejny klin w przestrzeń informacyjną.
