Connect with us

NFL

Pilne wieści gruchnęły z samego rana. To koniec. Polska 2050 przestaje istnieć. Ciężko uwierzyć co się tam dzieje

Published

on

Rozłam w Polsce 2050 przestał być kuluarową plotką. W Sejmie padły słowa, po których nie da się już udawać, że to tylko „różnice zdań”. Paulina Hennig-Kloska wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów ogłosiła powstanie nowego klubu parlamentarnego Centrum. W praktyce oznacza to, że dotychczasowe ugrupowanie traci spójność, a jego klub zostaje na granicy przetrwania.

Wystąpienie Hennig-Kloski było konkretne i bez niedomówień. Zapowiedziała, że nowy klub ma dać byłym już politykom Polski 2050 przestrzeń do pracy i realizowania postulatów, które – jak podkreśliła – były składane w kampanii 2023 roku.

Podjęliśmy decyzję, że chcemy utworzyć klub parlamentarny, Centrum, w którym odzyskamy przestrzeń do pracy i realizacji naszych postulatów, do których zobowiązaliśmy się w kampanii 2023 r.

18 byłych polityków Polski 2050 tworzy Centrum. Padają konkretne nazwiska
Nowy klub parlamentarny Centrum tworzy obecnie 18 byłych polityków Polski 2050. Wśród wymienionych nazwisk są m.in. Ryszard Petru, Aleksandra Leo, Sławomir Ćwik czy Żaneta Cwalina-Śliwowska.

To ważny szczegół, bo liczby w Sejmie mają realną wagę. Do funkcjonowania klubu potrzeba co najmniej 15 posłów

tekście wskazano, że dotychczas klub Polski 2050 liczył 31 parlamentarzystów. Po odejściach i utworzeniu nowego klubu sytuacja robi się napięta, bo ugrupowanie zostaje przy progu minimalnej liczby posłów, potrzebnej do utrzymania klubu.

To nie jest kosmetyka ani „przetasowanie”. To polityczna zmiana, która może mieć skutki organizacyjne i wizerunkowe.

„Zmiana stylu przywództwa”. Ćwik mówi wprost o powodach rozstania
Sławomir Ćwik wskazał, że decyzja o powołaniu Centrum ma źródło w tym, co dzieje się wewnątrz Polski 2050. Padły słowa o zmianie stylu przywództwa i chęci skupienia się na merytoryce.

Nasza grupa postanowiła skupić się tylko i wyłącznie na pracy merytorycznej, grupowej po to, żeby wypracować jak najlepsze rozwiązania

Hennig-Kloska: „Centrum to miejsce kompromisu” i przeciwwaga dla skrajności
Hennig-Kloska próbowała zbudować dla nowego klubu jasną narrację: mniej emocji, więcej równowagi. Mówiła o kompromisie i o tym, że w Polsce jest dziś za dużo skrajności.

Chcemy, by Polska była w centrum naszej pracy, w centrum naszej uwagi. Centrum to także miejsce, w którym zdobywa się równowagę i stawia przeciwwagę do skrajności, których w Polsce mamy w ostatnich latach zdecydowanie za wiele

W tym samym tonie padła deklaracja, że członkowie nowego klubu mają pozostać lojalnymi partnerami w Koalicji 15 października.

„Nie mamy już przyjemności tłumaczyć się z herbat”. W tle zmęczenie atmosferą
W wypowiedziach nie zabrakło też zgryźliwego komentarza, który brzmi jak sygnał: dość medialnych anegdot i kuluarowych historii.

Nie mamy już przyjemności tłumaczyć się z różnych herbat i rozmów, o których państwo słyszycie bardzo często w kuluarach

„Klub nie zebrał się ani razu”. Mocna krytyka funkcjonowania Polski 2050
Jednym z najmocniejszych fragmentów była uwaga o pracy w trakcie posiedzenia Sejmu. Hennig-Kloska zwróciła uwagę, że podczas ostatniego czterodniowego posiedzenia klub Polski 2050 nie zebrał się ani razu. I że ona sama nie miała przestrzeni, by omówić bieżące sprawy i decyzje.

To jest pierwszy raz w historii mojego dziesięcioletniego parlamentaryzmu, gdzie w trakcie posiedzenia nie miałam kiedy przedyskutować z innymi członkami klubu bieżących spraw i decyzji, które zapadają Sejmie (…). To pokazuje jak daleko odsunęliśmy się od siebie

To zdanie wybrzmiało jak uzasadnienie rozłamu nie w kategoriach ambicji, tylko rozpadu codziennej współpracy.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247