NFL
Niebywałe, kto zastąpi Nawrockiego. Zapadła kluczowa decyzja Czytaj więcej:
Prezydent Karol Nawrocki nie weźmie udziału w inaugurującym spotkaniu Rady Pokoju w Waszyngtonie zaplanowanym na 19 lutego 2026 r. – wynika z komunikatów prasowych i relacji medialnych. Decyzja ta zapadła w kontekście kontrowersji dotyczących nowej inicjatywy międzynarodowej promowanej przez prezydenta USA, Donalda Trumpa, której struktura i cele wywołują dyskusje wśród państw członkowskich i organizacji międzynarodowych.
W komunikatach nie podano oficjalnych powodów rezygnacji polskiej głowy państwa z osobistego udziału, jednak fakt ten jest interpretowany jako sygnał dyplomatyczny ze strony Warszawy. Polityczna debata wokół Rady Pokoju toczy się w cieniu zastrzeżeń części sojuszników dotyczących m.in. możliwego osłabienia roli Organizacji Narodów Zjednoczonych na rzecz nowej struktury oraz wyboru członków Rady.
Warto przypomnieć, że choć Karol Nawrocki został zaproszony i potwierdził swoją obecność w mediach wcześniej, decyzja o finalnym udziale była niepewna jeszcze na kilka dni przed wydarzeniem. Jak podkreślił prezydent w wywiadzie, decyzja dotycząca jego uczestnictwa w inauguracyjnym spotkaniu „jeszcze nie zapadła” i była konsultowana z partnerami europejskimi oraz amerykańskimi.
Reprezentant Polski podczas inauguracji – kto go zastąpi?
Choć prezydent Karol Nawrocki nie pojawi się osobiście podczas inauguracji Rady Pokoju w Waszyngtonie, Polska jednak nie pozostanie bez swojego przedstawiciela na tym kluczowym wydarzeniu. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że decyzją Pałacu Prezydenckiego na inauguracyjnym posiedzeniu Polskę ma reprezentować minister Marcin Przydacz, pełniący funkcję Szefa Biura Polityki Międzynarodowej przy Prezydencie RP.
Informacja ta została opublikowana na platformie społecznościowej X, gdzie rzecznik podkreślił, że to właśnie Przydacz uda się do Waszyngtonu, by reprezentować polskie interesy podczas wydarzenia inaugurującego działalność nowego międzynarodowego gremium.
W czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie Prezydenta RP Karola Nawrockiego będzie reprezentował Szef Biura Polityki Międzynarodowej Minister Marcin Przydacz
-napisał Leśkiewicz w komunikacie na x.com
Marcin Przydacz to kluczowy urzędnik odpowiedzialny za przygotowanie stanowisk państwa w sprawach polityki zagranicznej oraz koordynację kontaktów dyplomatycznych z partnerami zewnętrznymi. Jego obecność w Waszyngtonie ma charakter reprezentacyjny, co oznacza, że Polska będzie uczestniczyć w inauguracji jako obserwator, a nie aktywny członek inicjatywy na najwyższym szczeblu politycznym.
Decyzja o wysłaniu przedstawiciela administracji zamiast prezydenta jest odczytywana przez analityków jako wyważony krok — Polska zachowuje dyplomatyczny dialog z partnerami, jednocześnie dystansując się od pełnego zaangażowania w projekt, który budzi zastrzeżenia w kontekście jego celów i charakteru działania.
Ostateczne uczestnictwo Mariana Przydacza w inauguracji pokazuje, że Warszawa stara się łączyć obecność w ważnych światowych inicjatywach z własną analizą strategiczną oraz stanowiskiem rządu i administracji prezydenckiej wobec Rady Pokoju Trumpa.
W czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, Prezydenta RP Karola Nawrockiego będzie reprezentował Szef Biura Polityki Międzynarodowej Minister Marcin Przydacz.
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) February 17, 2026
Rozwiń
Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Słowacji. Nie żyje jedna osoba
Czytaj dalej
Na jaw wyszła prawda o rodzeństwie Tomasiaka. Wiadomo, czym się zajmują
Czytaj dalej
Rada Pokoju Trumpa. Czym jest i dlaczego budzi tyle kontrowersji?
Rada Pokoju to nowo powołane międzynarodowe gremium inicjowane przez prezydenta Donalda Trumpa z zamiarem promowania rozwiązywania konfliktów globalnych i współpracy międzynarodowej. Jej inauguracja ma się odbyć w Waszyngtonie już 19 lutego 2026 r. Projekt przedstawiany jest jako mechanizm współpracy pokojowej, jednak już od momentu ogłoszenia wywołuje szerokie dyskusje i sceptycyzm wśród państw partnerskich.
Istotną osią krytyki jest kwestia roli, jaką Rada ma odgrywać wobec Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz innych wielostronnych instytucji. Część państw obawia się, że nowa struktura może stanowić strategiczną alternatywę wobec ONZ, osłabiając istniejący porządek międzynarodowy i stwarzając potencjalne napięcia w relacjach międzynarodowych.
Dodatkowym źródłem kontrowersji jest skład zaproszonych do Rady członków. Media informowały, że zaproszenia otrzymało wielu światowych przywódców, w tym również postaci o autorytarnych rządach, co budziło krytykę ze strony państw zachodnich.
Polska — choć pierwotnie zaproszona do projektu — podchodzi do tej inicjatywy ostrożnie. Już wcześniej pojawiały się sygnały, że udział w ramach tak nowej struktury wymagałby zgody szeregu konstytucyjnych organów państwa, w tym parlamentu i rządu. Taka procedura nie została jeszcze zakończona, co dodatkowo komplikowało decyzję o bezpośrednim zaangażowaniu Polski.
Z tych powodów zaplanowane na 19 lutego spotkanie, choć ważne dla globalnych relacji dyplomatycznych, stało się zarazem punktem napięć i debat wokół przyszłości międzynarodowych mechanizmów pokojowych.
