Connect with us

NFL

Zrobiło się gorąco!

Published

on

Spór między Katarzyną Cichopek a Pauliną Smaszcz od początku miał charakter publiczny i medialny. Nie był to cichy konflikt rozgrywany za zamkniętymi drzwiami, lecz seria wypowiedzi, które szybko zaczęły żyć własnym życiem w sieci. Punktem zapalnym stały się relacje osobiste oraz sposób, w jaki były one przedstawiane w mediach. Z czasem napięcie rosło, a kolejne wywiady i wpisy w mediach społecznościowych sprawiały, że temat regularnie wracał na nagłówki portali plotkarskich i informacyjnych.

Paulina Smaszcz wielokrotnie publicznie odnosiła się do sytuacji prywatnej, sugerując kulisy rozpadu relacji i wskazując na swoje emocje związane z całą sprawą. Z drugiej strony Katarzyna Cichopek przez dłuższy czas unikała bezpośredniego wdawania się w medialną polemikę. Zamiast odpowiadać w wywiadach czy w mediach społecznościowych, zdecydowała się na bardziej formalną drogę działania. To właśnie ten ruch okazał się przełomowy.

Sprawa trafiła do sądu w związku z ochroną dóbr osobistych. Chodziło o ocenę, czy publiczne wypowiedzi naruszały granice dopuszczalnej krytyki oraz czy mogły wpływać na wizerunek i dobre imię jednej ze stron. Konflikt przestał być wyłącznie medialnym sporem, a stał się przedmiotem postępowania prawnego, w którym kluczowe znaczenie miały konkretne słowa i ich kontekst. Dla opinii publicznej był to sygnał, że sytuacja weszła w nową fazę.

W trakcie postępowania obie strony podtrzymywały swoje stanowiska. Smaszcz nie wycofała się ze swoich wcześniejszych wypowiedzi, natomiast Cichopek konsekwentnie dążyła do rozstrzygnięcia sprawy na drodze sądowej. Wyrok zapadł po analizie zgromadzonego materiału i argumentów przedstawionych przez pełnomocników. 

Paulina Smaszcz, fot. KAPiF
Oświadczenie prawnika Katarzyny Cichopek budzi emocje
Ogłoszenie wyroku nie zakończyło medialnego zainteresowania sprawą. Wręcz przeciwnie – stało się momentem, w którym uwaga opinii publicznej skupiła się na tym, jak zareagują strony konfliktu. W tego typu sprawach równie istotne jak samo orzeczenie sądu bywa to, w jaki sposób zostaje ono skomentowane. Tym razem nie było inaczej. W imieniu Katarzyny Cichopek głos zabrał jej pełnomocnik, publikując oficjalne stanowisko odnoszące się do rozstrzygnięcia.

Sam fakt, że komunikat pojawił się szybko po ogłoszeniu wyroku, pokazał, że reakcja była przygotowana i przemyślana. Postawiono na formalną formę przekazu, która miała jasno określić stanowisko strony wygrywającej proces. W treści oświadczenia odniesiono się do przebiegu sprawy, jej charakteru oraz konsekwencji, jakie niesie za sobą sądowe rozstrzygnięcie.

Zaznaczono, że postępowanie sądowe było odpowiedzią na konkretne działania i wypowiedzi, które – zdaniem strony Katarzyny Cichopek – wymagały jednoznacznej oceny prawnej.

Co istotne, sama Katarzyna Cichopek nie zabrała głosu. Decyzja o przekazaniu komunikatu za pośrednictwem prawnika została odebrana jako sygnał, że chce oddzielić kwestie prywatne od publicznych komentarzy. W tej fazie konfliktu kluczowe stało się nie to, kto powie więcej, lecz kto postawi wyraźną granicę i oprze się na formalnym rozstrzygnięciu sądu.

Nagły zwrot ws. sprzedaży TVN. Niesłychane, kto może kupić stacje
Czytaj dalej

Nawrocki ma problem. Prokuratura w akcji, policja otrzymała ważne pismo
Czytaj dalej
Sprawa sądowa Cichopek vs Smaszcz
Pełnomocnik Katarzyny Cichopek w oficjalnym stanowisku jasno podkreślił, że sąd uznał roszczenia jego klientki za zasadne, a działania Pauliny Smaszcz za naruszające dobra osobiste. Wskazał, że rozpowszechniane publicznie treści przekroczyły dopuszczalne granice i wymagały jednoznacznej reakcji prawnej.

Jan Borowiec w rozmowie z Pudelkiem przekazał następujące informacje:

Sprawa dotyczyła naruszenia ochrony danych osobowych Pani Katarzyny Cichopek, Pana Macieja Kurzajewskiego i innych pokrzywdzonych. W odrębnym postępowaniu dotyczącym Pani Anny Muchy Sąd uznał Panią Paulinę Smaszcz za winną popełnienia zarzucanego jej czynu z art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych i skazał ją za ten czyn. W niniejszej sprawie Sąd przyjął, że to wcześniejsze uznanie winy wyczerpuje odpowiedzialność karną również wobec pozostałych pokrzywdzonych. 

W naszej ocenie przyjęta konstrukcja jest nieprawidłowa, ponieważ nie doszło do merytorycznego rozpoznania naruszeń w zakresie dotyczącym wszystkich pokrzywdzonych, lecz do zastosowania formalnej interpretacji procesowej. Publiczne wypowiedzi sugerujące, że rozstrzygnięcie potwierdza brak odpowiedzialności lub obala stawiane zarzuty, pozostają w sprzeczności z treścią wyroku, w którym wina została jednoznacznie stwierdzona. Orzeczenie nie jest prawomocne. Sprawa pozostaje w toku i będzie przedmiotem dalszej kontroli instancyjnej

Z informacji przekazanych przez prawnika wynika, że sąd zobowiązał Paulinę Smaszcz do zaniechania dalszych naruszeń oraz do opublikowania przeprosin. Podkreślono, że wyrok potwierdza bezprawność wcześniejszych wypowiedzi i stanowi jasny sygnał, iż osoby publiczne również mają prawo do ochrony swojego dobrego imienia. W oświadczeniu zaznaczono także, że w przypadku kolejnych naruszeń możliwe są dalsze kroki prawne.

W praktyce oznacza to, że sąd przyznał rację Katarzynie Cichopek w sporze dotyczącym ochrony jej reputacji. Reakcja pełnomocnika była nie tylko formalnym potwierdzeniem wygranej, lecz także wyraźnym podsumowaniem całego konfliktu. 

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247