NFL
Ledwo Tomasiak wylądował swój skok, a Stoch ruszył do szefa PŚ. Chwilę później doszło do “cudu” Czytaj więcej:
Trzecia seria olimpijskiego konkursu duetów w Predazzo upłynęła pod znakiem ekstremalnych warunków atmosferycznych, które całkowicie przejęły kontrolę nad sportową rywalizacją. Gwałtowna śnieżyca oraz nieprzewidywalne podmuchy wiatru sprawiły, że jury stanęło przed niezwykle trudnym wyzwaniem.
Szczególnie dramatyczny przebieg miał skok Kacpra Tomasiaka, który z powodu zasypanych torów najazdowych uzyskał rekordowo niską prędkość na progu, wynoszącą zaledwie 91,4 km/h. Młody Polak uzyskał 124,5 metra, ale liczyło się to, w jakich okolicznościach oddawał tę próbę. Tomasiak, niemal przysypany białym puchem podczas oczekiwania na swoją kolej, walczył o przetrwanie, a nie o metry. Natura ostatecznie wymusiła przerwanie zawodów.
Kamil Stoch ruszył do szefa PŚ. Wszystko wychwyciły kamery
W centrum tych wydarzeń znalazł się Kamil Stoch, który mimo braku startu w tym konkretnym konkursie, odegrał rolę nieformalnego lidera i wsparcia dla młodszych kolegów. To właśnie on, kierowany intuicją, podszedł bezpośrednio do dyrektora Pucharu Świata, Sandro Pertile, aby uzyskać oficjalne potwierdzenie dotyczące dalszych losów zawodów.
Stoch jako pierwszy dowiedział się o definitywnym odwołaniu trzeciej serii, co automatycznie przypieczętowało końcową klasyfikację. Choć sam musiał wcześniej zaakceptować rolę rezerwowego po słabszym występie na dużej skoczni, wykazał się ogromną klasą. Zamiast rozgoryczenia, widać było w nim czystą pasję i ogromne zaangażowanie w sukces całej drużyny.
Pracowała przez 40 lat za minimalną krajową. Taką emeryturę dostanie, ta kwota to nie żart
Czytaj dalej
Córka Kaczyńskiej przeszła metamorfozę w Azji. Nie przypomina dawnej siebie
Czytaj dalej
Wybuch euforii i historyczny sukces Polaków. Stoch przekazał wyjątkowe wieści
Gdy tylko informacja o zakończeniu rywalizacji dotarła do Kamila Stocha, na skoczni wybuchła niepohamowana radość. Doświadczony skoczek natychmiast pobiegł w stronę Pawła Wąska, podnosząc go w górę w geście triumfu. Paweł Wąsek w rozmowie z mediami przyznał, że początkowo towarzyszyła im duża niepewność, czy zdobyte srebro jest już faktem. Powiedział Kamil Stoch w rozmowie dla Eurosport:
“To była taka sama radość jak po naszym brązowym medalu mistrzostw świata tutaj”
Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek zdobyli srebrny medal |TOBIAS SCHWARZ/AFP/East News
Dzięki decyzji o uznaniu wyników po dwóch seriach, biało-czerwoni mogli świętować swój najcenniejszy drużynowy krążek w historii igrzysk olimpijskich. Emocje były tak silne, że Kacper Tomasiak z wrażenia zapomniał, kto jako pierwszy przekazał im tę radosną nowinę o olimpijskim wicemistrzostwie bezpośrednio pod skocznią.
Magia Predazzo i symboliczne domknięcie historii
Dla polskiego sportu tegoroczne wydarzenia w Predazzo mają wymiar symboliczny, co podkreślił sam Kamil Stoch w pomeczowym wywiadzie. Przypomniał sytuację sprzed 13 lat, kiedy to na tej samej skoczni polska drużyna w kontrowersyjnych okolicznościach wywalczyła brąz mistrzostw świata. Wtedy również panował chaos informacyjny, a ostateczny werdykt przyniósł nagły zwrot akcji i wielką radość.
Obecny sukces duetów stanowi piękne domknięcie historii, pokazując, że to miejsce jest dla Polaków wyjątkowo szczęśliwe. Trzy medale zdobyte podczas włoskich igrzysk to wynik, który na stałe wpisze się do kronik polskiego narciarstwa, budując nową legendę skoków i umacniając pozycję młodych talentów.
