NFL
Nikt się nie spodziewał!
Marta Nawrocka jest polską urzędniczką i funkcjonariuszką państwową, która od 6 sierpnia 2025 r. pełni rolę Pierwszej Damy Rzeczypospolitej Polskiej jako małżonka prezydenta Karol Nawrocki.
Urodziła się 7 marca 1986 r. w Gdyni jako Marta Smoleń. W dzieciństwie, między 10. a 15. rokiem życia, uczęszczała do Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Janiny Jarzynówny–Sobczak w Gdańsku, co wskazuje na wczesne zainteresowania artystyczne. Później kontynuowała edukację na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, uzyskując wykształcenie prawnicze.
Przez około 18 lat związana była zawodowo ze Służbą Celną i następnie z Krajową Administracją Skarbową (KAS) – formacją państwową odpowiedzialną za bezpieczeństwo ekonomiczne kraju. W ramach swoich obowiązków zajmowała się m.in. walką z nielegalnym hazardem, kontrolą przemysłu naftowego i spirytusowego, ochroną własności intelektualnej oraz zwalczaniem przestępczości gospodarczej; wiele z tych działań wymagało pracy w terenie, użycia środków przymusu bezpośredniego i noszenia broni.
Wejście Marty Nawrockiej do życia publicznego zbiegło się z kampanią prezydencką jej męża – aktywnie wspierała go w działaniach wyborczych, zawieszając własną karierę zawodową na czas kampanii. Po zwycięstwie Karola Nawrockiego w wyborach, Marta Nawrocka przejęła oficjalną funkcję Pierwszej Damy – roli nieformalnej, ale znaczącej społecznie i symbolicznie.
Jej publiczna aktywność jako Pierwszej Damy obejmuje działania społeczne i charytatywne, z naciskiem na wsparcie osób niepełnosprawnych, wyrównywanie szans młodzieży oraz walkę z hejtem i przemocą w przestrzeni publicznej. Występowała także na forum międzynarodowym – podczas wizyty w Nowym Jorku spotkała się z Polonią, promując polską kulturę i wspierając działalność organizacji kobiecych.
Marta Nawrocka jest również matką trojga dzieci: syna Daniela (z poprzedniego związku, adopowanego przez Karola Nawrockiego), syna Antoniego i córki Katarzyny. Poza aktywnością zawodową i społeczną, interesuje się tańcem, sportem (m.in. jazdą na rowerze i rolkach) oraz czytaniem literatury, szczególnie kryminałów i książek faktu.
W świetle tego portret Marty Nawrockiej tworzy się na przecięciu doświadczeń zawodowych w administracji państwowej oraz rosnącej roli w przestrzeni publicznej jako reprezentantki państwa i matki – co stawia ją w interesującym miejscu współczesnego dyskursu medialnego o władzy, służbie publicznej i kobiecej aktywności społecznej.
Wywiad Marty Nawrockiej
14 lutego 2026 roku Marta Nawrocka pojawiła się w studiu TVN24, gdzie udzieliła obszernego wywiadu Joanna Kryńska. Było to jedno z pierwszych tak szerokich i bezpośrednich wystąpień Pierwszej Damy od momentu zaprzysiężenia jej męża, Karol Nawrocki, na urząd prezydenta. Sam wybór medium został zauważony przez komentatorów – stacja ta bywa postrzegana jako krytyczna wobec obecnej władzy, co nadało rozmowie dodatkowy ciężar symboliczny.
Najwięcej emocji wzbudziły wątki światopoglądowe, przede wszystkim dotyczące aborcji i zapłodnienia in vitro. W sprawie przerywania ciąży Marta Nawrocka zajęła stanowisko jednoznaczne, deklarując:
„Przede wszystkim jestem za życiem”.
Podkreśliła przy tym, że jej poglądy nie są wyłącznie efektem debaty politycznej, lecz wynikają z osobistych doświadczeń z młodości, które – jak zaznaczyła – ukształtowały jej wrażliwość i podejście do kwestii ochrony życia. Jednocześnie unikała wchodzenia w szczegóły dotyczące konkretnych rozwiązań ustawowych, nie odniosła się też wprost do obowiązujących przepisów ani ewentualnych zmian legislacyjnych. Ta powściągliwość została odczytana przez część komentatorów jako próba zachowania dystansu wobec bieżących sporów politycznych.
Sprawdź też: Agata Młynarska przerwała milczenie. Chodzi o wywiad Nawrockiej
W sprawie in vitro przyjęła ton bardziej wyważony. Zaznaczyła, że nie widzi powodów, by ograniczać dostęp do tej metody parom, które zmagają się z niepłodnością. Jednocześnie pytana o finansowanie procedury z budżetu państwa odpowiadała ostrożnie i nie przedstawiła jednoznacznej deklaracji. Właśnie ta część rozmowy stała się przedmiotem intensywnych analiz w mediach – zwracano uwagę zarówno na treść wypowiedzi, jak i na sposób formułowania odpowiedzi.
Wywiad nie ograniczył się jednak do tematów światopoglądowych. Pierwsza Dama mówiła również o swojej wieloletniej pracy w strukturach Krajowej Administracji Skarbowej, podkreślając doświadczenie zdobyte w służbie publicznej oraz znaczenie odpowiedzialności państwa w obszarze bezpieczeństwa ekonomicznego. Wątek zawodowy był ważnym elementem budowania jej publicznego wizerunku – nie tylko jako małżonki prezydenta, lecz także jako osoby z własnym dorobkiem instytucjonalnym.
Istotną część rozmowy poświęcono działalności społecznej. Marta Nawrocka akcentowała potrzebę przeciwdziałania hejtowi w internecie oraz ochrony dzieci i młodzieży przed przemocą w sieci. Wskazywała na konieczność budowania kultury dialogu, odpowiedzialności i wzajemnego szacunku w przestrzeni publicznej. W tym kontekście jej wypowiedzi wpisywały się w szerszą debatę o kondycji komunikacji społecznej w Polsce i roli instytucji publicznych w kształtowaniu standardów debaty.
Rozmowa wywołała szeroki rezonans. Część komentatorów podkreślała, że decyzja o udzieleniu wywiadu w tej stacji była sygnałem otwartości i gotowości do dialogu. Inni skupiali się na analizie języka i strategii komunikacyjnej – zastanawiano się, czy ostrożność w odpowiedziach wynikała z chęci zachowania apolitycznego charakteru roli Pierwszej Damy, czy też była elementem szerszej taktyki komunikacyjnej Pałacu Prezydenckiego.
Niezależnie od ocen, jedno jest pewne: lutowa rozmowa w TVN24 stała się jednym z pierwszych momentów, w których Marta Nawrocka w sposób wyraźny zarysowała swój światopogląd i styl obecności w życiu publicznym.
Atak nożownika w polskim mieście. Kobieta walczy o życie, trwa obława
Czytaj dalej
Wstrząs w najnowszym sondażu partyjnym. Takiej sytuacji już dawno nie było
Czytaj dalej
Maja Herman o wywiadzie Nawrockiej
Dość niespodziewanie głos w sprawie wywiadu Marty Nawrockiej zabrała Maja Herman, psychiatra, która odniosła się do medialnej reakcji i komentarzy w zdecydowanie refleksyjny sposób. W publikacji na swoim profilu Herman napisała:
„Obserwując medialną ‘zadymę’ wokół tego wywiadu, mam kilka refleksji. Po pierwsze, ja miałam wybór. Dla mnie to jasny komunikat: wybór jest najważniejszy. Możliwość podejmowania własnych, nieprzymuszonych decyzji w sprawie aborcji lub nie, jest kluczowa dla zdrowia psychicznego. Marta Nawrocka chciała urodzić. Miała wsparcie rodziny. Miała wiarę, która była dla niej wyznacznikiem. Nie dziwi mnie więc, że przy tym zestawie podjęła taką, a nie inną decyzję. I nie dziwi mnie, że powiedziała ‘jestem przeciw aborcji’. Druga sprawa – cieszy mnie, że zabiera głos. I to w mediach, które teoretycznie nie są jej sprzyjające. To świadczy o tym, że ma waleczne i odważne serce. Tu ogromne ukłony dla Joanny Kryńskiej z TVN24 za dziennikarski profesjonalizm”.
W kontekście zarzutów o stres i „nieumiejętność medialną” Herman stanęła w obronie Nawrockiej:
„Po trzecie, najbardziej mnie triggerujące są zarzuty o ‘nieumiejętność medialną’ pierwszej damy. Że głos jej drżał. Że była niepewna. Że słownictwo nie takie. Że nie umie w kamery. A ja zapytam: gdzie i kiedy miała się tego nauczyć? Czy pani prezydentowa jest osobą, która nie odnajdzie się przed kamerami? Tego nie wiemy. Ona się dopiero uczy. Przypominam wszystkim mądralom, że nikt nie rodzi się z Noblem ani z Oscarem. To wymaga czasu, nauki i doświadczenia. Ciut więcej życzliwości dla drugiego człowieka wam życzę”.
Głos Maji Herman stał się więc istotnym głosem eksperckim, który próbował zdjąć presję medialną z Marty Nawrockiej, wskazując na znaczenie kontekstu psychologicznego, wsparcia rodzinnego i doświadczenia życiowego w ocenie jej decyzji i sposobu komunikacji publicznej.
