NFL
Polacy nie mają bladego pojęcia, a jednak 😱
Poniedziałkowy konkurs duetów na zimowych igrzyskach we Włoszech na zawsze zapisze się w pamięci kibiców ze względu na swój niecodzienny finał. Gdy do finałowych skoków szykowało się trzech ostatnich zawodników, gwałtowny wiatr uniemożliwił bezpieczne dokończenie rywalizacji na skoczni. Ostatecznie rywalizacja została przerwana, a o końcowej klasyfikacji przesądziły wyniki z drugiej rundy.
W niej “biało-czerwoni” zajmowali drugą lokatę i to właśnie ten fakt sprawił, że zarówno Paweł Wąsek, jak i Kacper Tomasiak mogli się cieszyć z wicemistrzostwa olimpijskiego. Ten niespodziewany zwrot akcji otworzył przed polskim duetem drzwi do ogromnych premii finansowych, które są nagrodą za lata wyrzeczeń i ciężkiej pracy.
Rekordowe wypłaty z Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Tyle dostaną Wąsek i Tomasiak
Polski Komitet Olimpijski przygotował dla medalistów niezwykle hojne pakiety, które wykraczają poza standardowe przelewy bankowe. Za srebrny medal w konkursie duetów obaj skoczkowie otrzymają po 200 tysięcy złotych w gotówce oraz taką samą wartość w nowoczesnych tokenach.
W przypadku Kacpra Tomasiaka, który wcześniej brylował na skoczni normalnej i dużej, łączna kwota od PKOl sięgnęła aż 900 tysięcy złotych gotówki i 550 tysięcy w tokenach. Do tego dochodzą cenne nagrody rzeczowe, w tym luksusowy obraz, vouchery na wakacje oraz biżuteria, co czyni młodego zawodnika jednym z najbogatszych polskich olimpijczyków w historii.
Kacper Tomasiak | Rex Features/East News
Systemowe wsparcie z ministerstwa. Takie kwoty wpłyną na konta Wąska i Tomasiaka
Oprócz premii komitetowych, nasi reprezentanci mogą liczyć na stabilne finansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Resort stosuje złożony mechanizm nagradzania, który w przypadku wielokrotnych medalistów, takich jak Tomasiak, sumuje się w imponujące kwoty przekraczające 218 tysięcy złotych jednorazowej wypłaty.
Kluczowym elementem są jednak 2-letnie stypendia, które mają zapewnić sportowcom spokój w przygotowaniach do kolejnych sezonów. Miesięczne przelewy dla Kacpra Tomasiaka wyniosą blisko 45 tysięcy złotych, natomiast Paweł Wąsek będzie otrzymywał ponad 15 tysięcy złotych miesięcznie. To systemowe wsparcie realnie przekłada się na profesjonalizację polskiego sportu zimowego.
Taką emeryturę dostaną Wąsek i Tomasiak. Kwota robi wrażenie
Największym długofalowym profitem z medalu olimpijskiego jest nabycie praw do tzw. emerytury olimpijskiej, która gwarantuje spokój po zakończeniu sportowej kariery. Zarówno Tomasiak, jak i Wąsek, po osiągnięciu czterdziestego roku życia zaczną otrzymywać dożywotnie świadczenie w wysokości ponad 5100 złotych netto miesięcznie.
To rozwiązanie chroni zawodników przed niepewnością finansową na sportowej emeryturze i jest formą podziękowania za godne reprezentowanie kraju. Prawo to zyskał również łyżwiarz szybki Władimir Semirunnij, co pokazuje, że polski system nagradzania docenia wysiłek włożony w każdy krążek wywalczony na najważniejszej imprezie czterolecia.
