Connect with us

NFL

Porażka Barcelony w derbach Katalonii! ➡️

Published

on

Barcelona znowu przegrywa! I to sensacyjnie! Nawet Robert Lewandowski nie był w stanie jej uratować. W doliczonym czasie gry trafił do siatki, ale gol nie został uznany. Porażka mistrza Hiszpanii z Gironą (1:2) oznacza, że Real Madryt pozostanie na czele LaLigi. Jednak jeszcze więcej będzie się mówić o kontrowersji przy zwycięskiej bramce Girony.

Robert Lewandowski w drugim kolejnym meczu znalazł się poza wyjściowym składem FC Barcelona. Nie można mówić o tym, że zapłacił za występ w czwartkowym półfinale Pucharu Króla, bo wszyscy podopieczni Hansiego Flicka spisali się w nim wręcz katastrofalnie. Porażka 0:4 z Atletico Madryt była najniższym wymiarem kary.

Przeciwko Gironie na “szpicy” od pierwszej minuty występował Ferran Torres. Na lewą flankę wrócił Raphinha, który ostatnio zmagał się z kontuzją. To Brazylijczyk jako pierwszy miał dogodną okazję do wpisania się na listę strzelców. W 17. minucie otrzymał podanie od Fermina Lopeza, zszedł na prawą nogę i przymierzył obok bramki.

Po chwili Lamine Yamal wpadł w pole karne i w sytuacji sam na sam z Paulo Gazzanigą chciał go lobować, ale trafił prosto w bramkarza.

W odpowiedzi Władysław Wanat w dogodnej sytuacji nie oddał czystego uderzenia i Joan Garcia złapał piłkę “w zęby”. Nawet w bramkę nie trafił natomiast Ferran. Jego ewentualny gol nie zostałby uznany, bo był na spalonym.
Girona pokazuje pazury
W 29. minucie Joan Garcia musiał popisać się interwencją już z wyższej półki. Bryan Gil podał prostopadle do Wanata, a ten uderzył w kierunku dalszego słupka. Bramkarz Barcelony był na posterunku. Kilka chwil później wydawało się, że Ukrainiec Garcię już pokona. Po dośrodkowaniu Bryana Gila nie trafił jednak w piłkę.

Bliski szczęścia był także Wiktor Cygankow. Z rzutu wolnego przymierzył tuż nad okienkiem. Jeszcze mniej zabrakło Raphinhi. Brazylijczyk uderzył po kontrze w słupek.
W jego ślady poszedł Yamal. 18-latek wykonywał rzut karny po faulu Daleya Blinda na Danim Olmo, ale trafił jedynie w obramowanie bramki. Gazzaniga ani nie drgnął.

Po zmianie stron niewiele wskazywało na zmianę wyniku. Dopiero w 58. minucie zrobiło się groźniej pod bramką Girony. Yamal dośrodkował na długi słupek do Raphinhi, ten zgrał w kierunku Ferrana, ale Hugo Ringon w porę zablokował tę piłkę.
Po chwili już nic nie uchroniło gospodarzy od straty gola. Po dośrodkowaniu Julesa Kounde znakomicie w polu karnym odnalazł się Pau Cubarsi i pięknym strzałem głową nie dał szans Gazzanidze.
Stoper Barcelony maczał też palce przy bramce Girony. Za krótko wybił piłkę po dośrodkowaniu Wanata, a później nie zablokował ponownego podania Ukraińca i pozostawiony bez opieki Thomas Lemar z niewielkiej odległości pokonał Garcię.

Nie podziałało to na Barcelonę zbyt motywująco. Dość powiedzieć, że w ciągu kolejnego kwadransa najgroźniej w polu karnym gospodarzy zrobiło się po przypadkowym odbiciu się piłki Ivana Martina. Umyślnie głową na bramkę gości uderzył z kolei Joel Roca. Joan Garcia nie dał się jednak zaskoczyć.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247