NFL
Kacper Tomasiak zaskakuje wszystkich na igrzyskach. Czy jego niesamowita forma przyniesie Polsce kolejny medal w konkursie duetów?
To już ostatnia okazja, aby zobaczyć w akcji nowego bohatera reprezentacji Polski — Kacpra Tomasiaka, podczas olimpijskich zmagań. W poniedziałek razem z Pawłem Wąskiem wystartuje w konkursie duetów na dużej skoczni w Predazzo. Na starcie stanie 17 ekip, a Polacy o podium powalczą m.in. z Japończykami, Austriakami, Słoweńcami, Norwegami i Niemcami. Wiadomo już, o której pierwszy zawodnik zasiądzie na belce startowej.
Konkurs duetów w skokach narciarskich organizowany jest od 2023 r. Pierwsze zawody odbyły się podczas Pucharu Świata w amerykańskim Lake Placid i zakończyły się historycznym zwycięstwem Polaków: Dawida Kubackiego i Piotra Żyły. Rywalizacja składa się z trzech serii: w drugiej występuje 12 najlepszych ekip, a w trzeciej — osiem.
Tomasiak podczas igrzysk we Włoszech zaskoczył wszystkich. Niewielu spodziewało się, że nastolatek stanie się jedną z największych gwiazd polskiej kadry. Zdobył już dwa medale — srebrny i brązowy. Tydzień temu w poniedziałek na normalnej skoczni był drugi, a w sobotę na dużym obiekcie po fantastycznej walce zajął trzecie miejsce.
Po ostatnim występie nawet największe legendy tej dyscypliny łapały się za głowę. — On tutaj po prostu odlatuje na progu, to był niewiarygodny występ. Nie liczyłem na Kacpra Tomasiaka, ale to absolutna sensacja! — powiedział nam Werner Schuster, czyli były trenerem reprezentacji Niemiec w skokach narciarskich.
Sobotnie skoki wyłoniły również naszą kadrę na poniedziałek. Paweł Wąsek zajął w konkursie 14. lokatę, a Kamil Stoch był 21. Te występy stały się kluczowe przy ustalaniu składu na kolejny olimpijski start.
Gdyby o medalach decydowały wyniki z sobotniego konkursu indywidualnego, Polska znalazłaby się tuż za podium, ze stratą niewielką do czołowej trójki.
Zwyciężyliby Japończycy Ren Nikaido i Ryoyu Kobayashi, drugie miejsce zajęliby Austriacy Jan Hoerl i Stephan Embacher, a brąz przypadłby Norwegom — Kristofferowi Eriksenowi Sundalowi i Johannowi Andre Forfangowi. W gronie kandydatów do medali wymienia się także Niemców i Słoweńców, w składzie ze zwycięzcą konkursu olimpijskiego na dużej skoczni Domenem Prevcem. Oczywiście w poniedziałek może być różnie…
