NFL
Czekaliśmy wiele lat ➡️
To był moment, który przejdzie do historii polskich sportów zimowych. Linda Weiszewski jako pierwsza Polka wystartowała w olimpijskiej rywalizacji bobsleistek. Po pierwszym ślizgu może być jednak zawiedziona, bo już na początku zanotowała kilka błędów.
Rywalizacja rozpoczęła się w imponującym stylu. Laura Nolte jako pierwsza zameldowała się na mecie z czasem 59,44 s, ustanawiając rekord toru i od razu obejmując prowadzenie. Chwilę później świetny przejazd zanotowała Elana Meyers Taylor, która straciła do Niemki zaledwie 0,05 s. Blisko była także Kaysha Love (+0,10 s). Minutę złamała również Melanie Hasler (59,98 s).
Weiszewski już w górnej części toru popełniła kilka błędów. Było jasne, że trudno będzie odrobić straty przy tak mocnej i wyrównanej konkurencji. Polka ukończyła ślizg z czasem 1:00.77, co dało jej 20. miejsce i 1,33 s straty do liderki.
W pewnym momencie zajmowała ostatnią pozycję wśród startujących zawodniczek, choć po niej na trasę wyjechało jeszcze osiem rywalek. Ostatecznie za Polką uplasowało się pięć zawodniczek m.in. reprezentantka Korei Południowej, Kim Yooran.
Monoboby to najmłodsza olimpijska konkurencja bobslejowa — zadebiutowała na igrzyskach w 2022 roku. Zawodniczki rywalizują w pojedynkę, a o końcowej klasyfikacji decyduje suma czterech przejazdów.
Dla urodzonej w Niemczech reprezentantki Polski sam start jest już ogromnym osiągnięciem. Niezależnie od ostatecznej lokaty, Weiszewski zapisała się w historii jako pierwsza Polka w zawodach bobslejowych. A zmagania kobiet o olimpijskie medale w tej dyscyplinie rozgrywane są od 2002 r.
W Mediolanie Weiszewski będzie jeszcze startować w dwójkach z Klaudią Adamek.
