NFL
Mąż wiele dla niej poświęcił ➡️
Kaja Ziomek-Nogal blisko trzy lata temu została mamą. Po przerwie macierzyńskiej wróciła do sportu, a teraz powalczy o olimpijski medal w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 500 m. Do Włoch panczenistka zabrała córkę. “Świadomość, że Tośka jest w pobliżu, bardzo mocno mi pomaga” — wyznała w jednym z wywiadów. 28-letnia sportsmenka może liczyć na ogromne wsparcie starszego o siedem lat męża Artura, który też jest związany z łyżwiarstwem.
Kaja Ziomek kilka lat temu związała się z Arturem Nogalem. Ukochany panczenistki też uprawiał łyżwiarstwo szybkie i dwukrotnie był na igrzyskach olimpijskich. W 2014 r. w Soczi był 36. w biegu na 500 m. Cztery lata później w Pjongczangu miał ogromnego pecha, o czym rozpisywały się liczne polskie media. Nogal na starcie popełnił błąd, wbił łyżwę w lód i runął jak długi, tracąc szansę na dobre miejsce.
Na początku listopada 2022 r. Kaja Ziomek zdobyła brąz na mistrzostwach Polski, a chwilę później ogłosiła, że robi sobie przerwę. Okazało się wówczas, że jest w ciąży. “Dzieje się najpiękniejsza rzecz świata, zostaniemy rodzicami! Brzmi to dla mnie wciąż kosmicznie, nierealnie, ale tego chcieliśmy najbardziej na świecie” — pisała na Instagramie, dzieląc się radosną nowiną.
Dzieli ich 20 lat różnicy wieku. Znana polska para spodziewa się dziecka
Panczenistka urodziła córkę w maju 2023 r. Dziewczynka otrzymała imię Antonina. Sportsmenka niejednokrotnie podkreślała, że bycie mamą to dla niej najważniejsza rola.
Latem 2024 r. Kaja Ziomek i Artur Nogal wzięli ślub. “2 sierpnia 2024 — ten dzień zapamiętamy na zawsze. Mój przyjaciel został moim mężem, a świętowali to z nami najlepsi ludzie na świecie!” — pisała wówczas na Instagramie panczenistka.
Po ślubie sportsmenka zdecydowała się na dwuczłonowe nazwisko. “Nie jestem tradycjonalistką i mogłabym zostać przy swoim. Lubię swoje nazwisko. Poza tym, gdy myślałam sobie, że muszę iść do wszystkich urzędów i zmieniać dokumenty, to mi się po prostu nie chciało tego robić… Arturowi bardzo jednak zależało, żebym miała jego nazwisko, więc dodałam do swojego. To także fajne w kontekście naszej córki Tosi. Ona ma nazwisko Artura, więc dzięki mojemu podwójnemu mam z nią wspólne” — opowiadała w grudniu 2024 r. w rozmowie z dziennikarzem “Przeglądu Sportowego” Jakubem Wojczyńskim.
