Connect with us

NFL

To wyznanie łamie serce. Fani załamani 😱

Published

on

Ewa Bem urodziła się 23 lutego 1951 roku w Warszawie. Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek jazzowych i soulowych, a jej kariera sceniczna trwa nieprzerwanie od początku lat 70. XX wieku. Z muzyką związana jest od młodości. Już jako nastolatka interesowała się brzmieniami rhythm and bluesa oraz jazzu, które w tamtym czasie nie były w Polsce tak powszechne jak dziś.

Pierwsze poważne kroki na scenie stawiała w zespole Bemibem, założonym wspólnie z bratem Aleksandrem Bemem. Grupa szybko zwróciła uwagę środowiska muzycznego świeżym podejściem do soulu i jazzu. To właśnie wtedy zaczęła budować swoją pozycję jako wokalistka o charakterystycznym, ciepłym głosie i dużej swobodzie interpretacyjnej. W kolejnych latach współpracowała z wieloma uznanymi muzykami i brała udział w prestiżowych festiwalach, w tym w wydarzeniach poświęconych muzyce jazzowej.

W latach 70. i 80. wydała albumy, które ugruntowały jej pozycję na rynku muzycznym. Jej repertuar obejmuje zarówno standardy jazzowe, jak i utwory soulowe oraz popowe. Publiczność ceniła ją za naturalność, muzykalność i umiejętność budowania kontaktu z widzami. Z czasem zaczęto nazywać ją „pierwszą damą polskiego jazzu”, co stało się jednym z najczęściej powtarzanych określeń w kontekście jej twórczości.

Artystka występowała nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Jej koncerty odbywały się m.in. w Europie i Stanach Zjednoczonych. Współpracowała z orkiestrami i zespołami jazzowymi, a jej interpretacje utworów takich jak „Moje serce to jest muzyk” czy „Żyj kolorowo” stały się rozpoznawalne dla kilku pokoleń słuchaczy.

Poza działalnością sceniczną Ewa Bem brała udział w programach telewizyjnych i projektach muzycznych o charakterze rozrywkowym. Mimo zmieniających się trendów pozostała wierna swoim muzycznym korzeniom. Jej dorobek obejmuje kilkanaście albumów studyjnych i koncertowych oraz liczne nagrody i wyróżnienia branżowe. Przez dekady konsekwentnie budowała swoją markę jako artystka niezależna, rozpoznawalna i ceniona zarówno przez krytyków, jak i publiczność.

Ewa Bem, fot. KAPiF

Ewa Bem w szpitalu
Przez długi czas informacje o stanie zdrowia wokalistki pojawiały się sporadycznie i były raczej oszczędne w szczegółach. Wiadomo było, że zmaga się z poważną chorobą i że leczenie wymaga czasu oraz siły. Sama zainteresowana nie epatowała prywatnością, skupiała się na pracy i kontaktach z publicznością, kiedy tylko pozwalało jej na to samopoczucie. Tym razem zdecydowała się jednak na bardziej bezpośredni komunikat. W rozmowie z „Wysokimi Obcasami” opowiedziała:

Byłam przekonana, że to ja odejdę pierwsza [niż mąż]. Od dwóch lat ciężko chorowałam, przeszłam operację płuca, tygodniową śpiączkę, w końcu zdiagnozowali mi raka jajnika IV stopnia. Miesiąc w szpitalu na Płockiej, miesiąc w Instytucie Onkologii. Baliśmy się o moje życie.

Przyznała, że przeszła tygodniową śpiączkę. Ten fragment jej historii do tej pory nie był szeroko znany. Dopiero teraz zdecydowała się ujawnić, jak poważny był to moment. Tydzień wyjęty z życia, czas niepewności i oczekiwania na poprawę stanu zdrowia, stał się jednym z najtrudniejszych doświadczeń w jej życiu.

Leczenie jest wyczerpujące i wiąże się z poważnymi konsekwencjami dla organizmu. Dawne tempo życia musi ustąpić miejsca wizytom w szpitalu, badaniom i rekonwalescencji. Choroba wpływa nie tylko na ciało, ale też na psychikę. Rzeczywistość, z którą się mierzy osoba chora, jest znacznie poważniejsza, niż można było sądzić.

Pożar na moście w centrum Warszawy. Kłęby dymu, wszystko jest zablokowane. Dramatyczna akcja gaśnicza
Czytaj dalej

Nie żyje Dorota Pawlus. Miała 49 lat. Fani w żałobie
Czytaj dalej
Ewa Bem ujawnia prawdę
Po wybudzeniu rozpoczął się kolejny etap walki. Rehabilitacja, stopniowe odzyskiwanie sił i powrót do podstawowych czynności wymagały cierpliwości. Jest to proces długi i momentami frustrujący. Organizm potrzebuje czasu, aby dojść do siebie po tak poważnym kryzysie. 

Wokalistka w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” podkreśliła, że wsparcie rodziny i personelu medycznego miało kluczowe znaczenie:

Od dwóch lat jestem w remisji. Cały czas biorę doustną chemię, jestem pod opieką cudownej pani doktor Magdaleny Kowalskiej. Teraz jest spokój, ale wiem, że od tej choroby nigdy się nie uwolnię, prędzej czy później wróci

W rozmowie pojawił się też bardzo osobisty i poruszający fragment, w którym Ewa Bem otwarcie mówi o emocjonalnym ciężarze w związku ze stratą męża:

Tego się nie spodziewałam, przenigdy taki scenariusz nie narodził się w mojej głowie, choć mam sporą wyobraźnię. Nie byłam przygotowana, jak sobie radzić z nagłą, wszechogarniającą pustką. (…) to był strzał między oczy. Nie miałam kiedy się zastanowić. I też nie przypuszczałam, że to będzie tak smakowało, jak smakuje. Tak strasznie boli, jak trzeba się nieoczekiwanie rozstać z człowiekiem, z którym się było tak długo, 42 lata. Jakby ubyło trzy czwarte mnie i wszystkiego. Bo on jest wszędzie i jest wszystkim, każdym obrazkiem w tym domu, każdym schodkiem, haustem powietrza.

Artystka nie ukrywa, że jest trudno, ale jednocześnie pokazuje, że mimo wszystko nie traci woli działania

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247