Connect with us

NFL

O losach spotkania decydowały centymetry❗👉

Published

on

Dreszczowiec w Krakowie! Przez większość czasu Cracovia i Jagiellonia Białystok nie zachwycały, by w samej końcówce zafundować kibicom wymianę ciosów godną wagi ciężkiej. Lider tabeli męczył się pod Wawelem, a o losach spotkania decydowały centymetry. Sekundy przed końcem spotkania gospodarze mieli rzut wolny tuż za polem karnym, a kibice wstrzymali oddech. Wynik sprawił, że doszło do istotnych zmian w “czubie” tabeli.

Jagiellonia Białystok weszła w rundę wiosenną imponująco, notując dwa zwycięstwa na start. Zespół z Podlasia przyjechał do Krakowa jako lider tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy, by na trudnym terenie potwierdzić swoje mistrzowskie aspiracje. Zadanie nie zapowiadało się jednak łatwo, bo naprzeciw stanęła piąta w stawce Cracovia. Pasy również solidnie przepracowały start wiosny, ogrywając Bruk-Bet Termalicę Nieciecza i remisując z Lechią Gdańsk.

Oczekiwania kibiców rozminęły się z tym, co piłkarze zaprezentowali w pierwszych 45 minutach. Od pierwszego gwizdka mecz toczył się w sennym tempie. Żadna ze stron nie zamierzała podjąć ryzyka, a priorytetem stało się zabezpieczenie tyłów. Zarówno gospodarze, jak i goście mieli ogromne problemy ze sforsowaniem szczelnych zasieków obronnych rywala. Najlepszą okazję na gola już w drugiej minucie wykreowali sobie gospodarze, ale strzał Minczewa obronił Abramowicz.
Statystyki były bezlitosne. Obie drużyny oddały zaledwie po jednym celnym strzale na bramkę. Zamiast składnych akcji i strzałów, oglądaliśmy dużo walki w środku pola.

Im bliżej końca meczu, tym więcej się w nim działo. Zwiastunem tego była szansa na gola Afimico Pululu z 50. minuty, gdy po strzale z lewej strony pola karnego fatalnie spudłował.
Prawdziwą wymianę ciosów oglądaliśmy w ostatnich dziesięciu minutach meczu. Najpierw Traore wygrał pojedynek w powietrzu i strzałem głową trafił w słupek bramki gości, a minutę później po akcji Jagiellonii zespół interwencją ratować musiał Sebastian Madejski.

Chwilę grozy goście przeżyli sekundy przed końcem spotkania. Sędzia podyktował rzut wolny tuż za polem karnym, a potężne uderzenie Amira Al Ammariego przeszło przez mur, ale nie wpadło do bramki Jagiellonii. Ostatecznie w Krakowie pozostaje jeden punkt. Liderem wciąż jest Jagiellonia, a Cracovia awansuje z piątego na czwarte miejsce.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2025 Myjoy247